Wiadomości
Język to świadomość. Nazwanie najagresywniejszego w dziejach sowieckiego imperializmu walką o pokój, zmieniło postrzeganie tego ponurego reżimu przez miliony pożytecznych idiotów na całym świecie. I w wielu krajach trwa do dzisiaj, paraliżuje w odniesieniu się do sprawy tak, jak na to zasługuje. Nazwanie nienormalności normalnością, orientacją czy jakkolwiek inaczej i zadekretowanie tego przez jakieś ważne oficjalne gremium, powoduje paraliż właściwego oglądu i oceny zjawiska, choćby tak zwany zdrowy rozsądek i cała natura mówiły co innego. Bo język to świadomość. A szczególnie w świecie globalnym, gdzie rozprzestrzenianie najbzdurniejszych i najgłupszych sądów i idei, kłamstw i przeinaczeń znaczeniowych następuje natychmiast i właśnie globalnie. Szkody z tego powodu już są niewymierne, a będą jeszcze większe i bardziej bolesne.