Wiadomości
Od czasu zajęcia Krymu przez Rosję i zamętu, który towarzyszył z trudem unikniętemu wystąpieniu Grecji z UE, Unia Europejska odbywa podróż w przeszłość. Towarzyszy temu coraz bardziej narodowa i rozczłonkowana polityka krajowa i coraz głośniej słyszalne, choć daremne, apele elit o ogólnoeuropejską solidarność w sprawach gospodarczych i dotyczących migracji. Z jednej strony bezpośrednie przyczyny bieżącej niemocy Europe nie jest trudno zidentyfikować – są nimi nakładające się na siebie czasowo kryzys związany z wojną na Ukrainie, finansowa zapaść Grecji, migracja do Europy mieszkańców Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, a także świadomość społeczeństwa, że po zamachach w Paryżu można być pewnym eskalacji terroryzmu w imię dżihadu. Wszystkie te czynniki wywołują wstrząsy w instytucjach politycznych UE, nadszarpując jej finanse i pogłębiając niepokój o to, co przyniesie jutro.