Kończy się świat, który znamy?
W roku 2008 ks. prof. Michał Heller, filozof i kosmolog, laureat nagrody Templetona za prace na temat powiązań nauki i religii, w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego mówił: „W tej chwili następuje ogromny postęp w dziedzinie określanej po angielsku neuroscience, zajmującej się funkcjonowaniem mózgu, procesem tworzenia się obrazów, istotą świadomości, możliwością sztucznej inteligencji, problemem relacji umysłu do mózgu (mind-body problem). Przepowiadam, że jeśli była sprawa Galileusza, jest sprawa Darwina, to prędzej czy później będzie sprawa neuroscience. Jeśli Kościół się do niej nie przygotuje, czeka nas kryzys jeszcze większy niż za czasów Galileusza”. Nie znam słów ks. Hellera, w których on sam swej „przepowiedni” poświęciłby więcej uwagi. Celem niniejszego tekstu jest rozwinięcie tej „przepowiedni” za pomocą tych form namysłu, które właściwe są socjologii.