Wiadomości
Po dynowskich Żydach pozostała tylko nazwa ulicy na przedmieściu: Łazienna. Mieściła się tu rytualna łaźnia - mykwa wraz z synagogą, które znikły z powierzchni ziemi w okresie okupacji. Jeszcze niedawno na tej ulicy pod numerem 70 stała opustoszała hala fabryczna. Pięć lat temu rozpoczęła się jej adaptacja na Centrum Historii i Kultury Żydów Polskich. Dziś mieści się tu pierwsza po wojnie synagoga chasydzka w kraju: ogromna nowoczesna sala na 300 osób z bimą (podest z którego czytana jest Tora) pośrodku i aron ha-kodesz (szafą wbudowaną we wschodnią ścianę, w której przechowywany jest zwój Tory). Tora jest nowa, przywieziona z Jerozolimy. Przepisana ręcznie na pergaminie z zachowaniem odstępów tak, by litery nie łączyły się ze sobą. Kopiście nie wolno popełnić najmniejszego błędu, który zniekształciłby święty tekst. Egzemplarz nie może być uszkodzony lub zabrudzony. Zbigniew Józef Tobiasiewicz, honorowy rebe (rabin) i opiekun Centrum wyjaśnia: -W Dynowie zachowała się przedwojenna Tora