Wiadomości
Gdy premiera Orbana pytano, czy jest ktoś kogo się boi, odpowiadał, że Boga. Andrzej Duda na samym początku swojego urzędowania pokazał zaś coś, być może, jeszcze ważniejszego, że chce ofiarować swoje urzędowanie Królowej Polski, że zawierza jej siebie, swoją rodzinę, ale przede wszystkim urząd, państwo i naród. To bardzo dobry prognostyk na przyszłość, bo pokazuje on, że nowy prezydenta ma świadomość, kto jest prawdziwą Królową Polski; a także czyjej pomocy potrzebuje nasz kraj, żeby rzeczywiście podnieść się z upadku (także duchowego).