Wiadomości
Słupki poparcia spadają, dlatego trzeba odwołać się do emocji. A jeśli emocje, to najprościej sięgnąć po in vitro, bo wiadomo, że i zwolennicy, i przeciwnicy zapłodnienia pozaustrojowego nie przejdą obok tego obojętnie. A że czasu do wyborów mało, to trzeba zaatakować z grubej rury. Najpierw spotem atakującym przeciwnika in vitro, jakim jest kandydat PiS Andrzej Duda. Spotem niemerytorycznym, na którym specjaliści nie zostawili suchej nitki. Genetyk prof. Andrzej Kochański na antenie Telewizji Republika komentował wyborczą reklamówkę prezydenta. Jego zdaniem do celów politycznych nie można instrumentalnie wykorzystywać zdrowia Polaków, zarówno tych, którzy zmagają się z niepłodnością, jak i tych, którzy przyjdą na świat po zapłodnieniu in vitro: „Nauka pokazuje, że in vitro ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka, na jego geny, na genom” – mówił genetyk. Niestety, w spocie Komorowskiego nie ma o tym ani słowa. In vitro to temat na tyle poważny, że należy zostawić go naukowcom, eksperto