Wiadomości
„Dzieci z zespołem Downa malują, tańczą, pływają, jeżdżą na nartach. Ale co robią w tej restauracji, kto ich tu wpuścił?” – tymi słowami irytuje się na zachowanie społeczeństwa Małgorzata Goślińska z katowickiej redakcji „Gazety Wyborczej”. Jej reportaż pięknie ukazuje jak wielkim cudem jest życie dzieci z zespołem Downa, które o wiele więcej dają społeczeństwu niż od niego wymagają, bo dają przede wszystkim pokorę i miłość. Mam jednak wrażenie, że redaktorka „Gazety Wyborczej” walczy z efektem, który wykreowała w społeczeństwie linia programowa jej redakcji. Dlaczego?