Polska potrzebuje reformatorów
Przez ostatni tydzień dołączyłem do strajków. Żądałem, aby państwo skupowało interwencyjnie moje teksty po cenach trzykrotnie wyższych niż rynkowe. Chciałem też, aby budżet dopłacał mi połowę moich rocznych dochodów, płacił dwie dodatkowe pensje w roku i za cztery lata pozwolił mi pójść na emeryturę w wysokości co najmniej średniej krajowej.