Wiadomości
Słowa kanclerz Angeli Merkel, że istotą mińskich porozumień jest przeprowadzenie wolnych wyborów w obwodach Donieckim i Ługańskim, wielu Ukraińców może uznać za pomieszanie pojęć. Jakie wybory, jeżeli jest wojna ? I nie zwykła wojna, ale wojna w połączeniu z okupacją. Czy sprawą najważniejszą nie jest wyrzucenie okupantów z naszego terytorium? Ale sens demokracji leży w dialogu i procedurach. I zgodnie z tym sensem Angela Merkel mówi właśnie o tym – o konieczności przerwania okupacji i wojny. Czy normalne wybory są możliwe w obecności wojsk okupacyjnych? Czy można oczekiwać, że obywatele swobodnie wyrażą swoją wolę, gdy na plecach czują lufę automatu? Czy można mówić o wolnych wyborach i referendum w warunkach braku jakiejkolwiek konkurencji informacyjnej, gdy wszystkie wiadomości czerpie się z jednego, jedynego, kłamliwego źródła? A nawet jeżeli to źródło nie jest zatrute, to człowiek ma prawo porównywać różne punkty widzenia. Czy mamy uwierzyć, że na Krymie, po jego zajęciu odbyło si