Wiadomości
Zgubne konsekwencje Powstania Styczniowego w postaci nieodwracalnych strat polskości na kresach wschodnich są oczywiste. Podobnie jest z oceną decyzji o wywołaniu tego najbardziej poetyckiego, jak i bezsensownego czynu zbrojnego, gdzie to nasi poszli w bój bez broni. Z militarnego punktu widzenia powstanie nie miało żadnych szans powodzenia. Stefan Bobrowski, jeden z tych, którzy podjęli decyzję o jego wywołaniu, nie miał – jak wynika z jego przemówień – dużych złudzeń, co do możliwości sukcesu, chociaż jego współtowarzysze walki łudzili się, że Europa czeka na polski czyn, i że zaraz potem temu czynowi pośpieszy z pomocą. Bobrowski w oryginalny sposób uzasadniał potrzebę powstania: „Wywołując powstanie, do którego czynimy przygotowania, spełniamy ten obowiązek w przeświadczeniu, iż dla stłumienia naszego ruchu Rosja nie tylko kraj zniszczy, ale nawet będzie zmuszona wylać rzekę krwi polskiej; ta zaś rzeka stanie się na długie lata przeszkodą do wszelkiego kompromisu z najeźdźcami nasz