Oto najpiękniejsza muzułmanka świata
Miss World Muslimah to konkurs piękności wyłącznie dla muzułmanek. W tym roku odbył się w położonym na indonezyjskiej wyspie Jawie mieście Yogjakarta. O tytuł najpiękniejszej ubiegało się 25 kandydatek.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Miss World Muslimah to konkurs piękności wyłącznie dla muzułmanek. W tym roku odbył się w położonym na indonezyjskiej wyspie Jawie mieście Yogjakarta. O tytuł najpiękniejszej ubiegało się 25 kandydatek.
Prelegenci rozważają najważniejsze kwestie dotyczące kształcenia młodych ludzi.
- To jest rzecz potworna, rzecz, którą można zrozumieć i zaakceptować tylko, jeśli uznajemy, iż jesteśmy narodem kretynów, którymi mają prawo rządzić łajdacy - tak prof. Andrzej Nowak komentuje wydarzenia związane z organizacją wyborów samorządowych.- Tylko tak można zaakceptować biernie tego rodzaju scenariusz. Nie umiemy głosować, a więc pozwalamy, by rządzili nami ci, którzy przymykają oczu na tego typu procedury, ponieważ oni chcą czerpać korzyści finansowe ze sprawowania władzy w samorządzie - dodaje.
„W brzozowym lesie, który otacza pierścieniem wschodnio-estońskie miasto Tartu, 50 km od rosyjskiej granicy, NATO przygotowuje się do wojny cybernetycznej” – pisze „Financial Times”.
Ukraina musi być wolna i niepodległa - tego wymaga interes narodowy Polski. Potrzebujemy wolnej Ukrainy w UE i w NATO, potrzebujemy wolnej Ukrainy, by rozmawiać o trudnej przeszłości - mówi Jarosław Sellin portalowi Fronda.pl.
Za inicjatywą stoi Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich. To organizacja, która jest jedynym oficjalnym reprezentantem Kościoła katolickiego w Chinach. Katolicy, by działać w świetle prawa, muszą w Państwie Środka współpracować z komunistycznym reżimem. A to oznacza także zgodę na mianowanie biskupów przez tenże reżym. Od lad stanowi to kość niezgody między Chinami a Watykanem.
Na miejscu Moniki Olejnik nie przegryzałbym tak chętnie gardeł rozmówców kwestionujących uczciwość wyborów, żeby niechcący nie ugryźć się we własne ucho.
Jest zrozumiała. Zamiast spodziewanego pasma sukcesów ponosi co chwila klęski, małe i większe. Ta z wyborami jest klęską totalną. Nie chodzi w niej przecież tylko o wielką porażkę PKW. To jest wielka porażka państwa. Tylko dlaczego ofiarami tej frustracji mają padać ludzie mediów?
„Wall Street Jorunal” pisze, że wszystkie sondaże powyborcze dawały zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości. „okazało się jednak nagle, że zamiast partii Jarosława Kaczyńskiego, zwyciężyli ludowcy. W 10 z 16 polskich regionach. To co najmniej dziwne” – dodają Amerykanie. „WSJ” pisze też, że polskie prawicowe partie od wielu lat „zwracają uwagę na nieprawidłowości podczas samego procesu wyborczego oraz następnego liczenia głosów”.
Krzysztof Kowalewski mówi np. "Uważam tę całą drakę, która rozgrywa się wokół tragedii smoleńskiej - pochody, msze - za absolutny fałsz (...) To jest straszne: ci pseudonaukowcy (…) To kreacja, która nie ma nic wspólnego z prawdą. Jedyne co jest prawdziwe i tragiczne to posługiwanie się rozpaczą tych ludzi, którzy przez stratę bliskich zostali najbardziej skrzywdzeni. Połowa z nich została przez PiS zapędzona w kozi róg".
To był jeden z najbardziej drażliwych problemów dla Polaków mieszkających na wileńszczyźnie. Litewskie władze od lat walczyły z dwujęzycznymi nazwami ulic. Tamtejsza ustawa o języku państwowym przewiduje, że nazwy mogą być wyłącznie w języku litewskim.
Osiem lat temu podczas wyborów samorządowych z mieszkańców Mazowsza postanowiono zrobić zakładników jednej partii, niezdolnych do prawidłowego wypełniania kart do głosowania. Ku zdziwieniu osób analizujących wyniki głosowania, granica województwa oddzielała grupy wyborców o całkowicie różnych zdolnościach poznawczych. Wystarczyło granicę tę przekroczyć, by opuścić grupę skażonych potrzebą stawiania dwóch krzyżyków zamiast jednego i znaleźć się wśród wyborców zachowujących się w sposób racjonalny. Kilometr - a jakaż różnica poziomów kultury obywatelskiej! Przypadek? Chyba nie.
Reporter Guenter Wallraff pół roku temu opisał problemy, jakie pojawiły się w filiach sieci fast foodów. Od tego czasu w restauracjach niewiele się zmieniło, więc sieć zamyka franczyzy.