Wiadomości
Działanie Państwowej Komisji Wyborczej jest skandaliczne i świadczy jak najgorzej o tej instytucji w świetle zbliżających się wyborów samorządowych. W tych, uzupełniających wyborach do Senatu, mieliśmy przecież tylko trzy okręgi wyborcze w których łącznie wystartowało 16 kandydatów, na każdego kandydata przypadało po kilka tysięcy głosów. Opracowanie wyników powinno być więc bardzo proste. Jednak w kulminacyjnym momencie, gdy według wstępnych obliczeń okazało się, że Prawo i Sprawiedliwość wygrywa – nagle zawiesiły się serwery! Skąd my to znamy? Jak pamiętamy, w poprzednich różnych wyborach, kiedy zawieszały się serwery, to najczęściej „coś się działo” z tymi wynikami - nagle okazywało się, że ten, kto wygrywał, przegrywa.