Matki płacą dzieciom za dobre zachowanie
Dom Badawczy Maison zapytał tysiąc matek z całej Polski o to, w jaki sposób nagradzają i karzą swoje dzieci w wieku od 0 do 12 lat.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Dom Badawczy Maison zapytał tysiąc matek z całej Polski o to, w jaki sposób nagradzają i karzą swoje dzieci w wieku od 0 do 12 lat.
1 czerwca, w Dniu Dziecka, ulicami Warszawy przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznej imprezy są słowa „Rodzina obywatelska. Rodzina – wspólnota – samorząd”.
Poseł Artur Górski wystosował list do dyrektora imprezy, w ramach której ma się odbyć spektakl "Golgota Picnic". Poniżej publikujemy jego treść w całości:
Małżeństwu Whittington urodziło się dziecko w 2007 roku. Na świat przyszła dziewczynka. Jednak od chwili, w której zaczęła mówić, używała w odniesieniu do siebie męskich form. Na początku rodzice nie zwracali na to większej uwagi. Rozmawiali z ekspertami i doszli do wniosku, że ich dziecko jest osobą transpłciową. Dowiedzieli się jednak, że takie osoby popełniają często samobójstwa. Wówczas pozwolili swojej córce ściąć włosy i odnosili się do niej jako do chłopca. Dziecko ma na imię Ryland.
Meriam Jahja Ibrahim Iszak została skazana na karę śmierci ze względu na rzekomą apostazję z islamu. Wtrącono ją do więzienia, choć była w ciąży. Tam urodziła córkę. Miała zostać zabita przez powieszenie za dwa lata. Przeciwko wyrokowi protestowano na całym świecie; proszono także o gorliwą modlitwę o jej życie. Sama Meriam była zdecydowana pozostać przy Chrystusie: gotowa była oddać życie za wiarę.
Wciąż zdecydowana większość z około 270 porwanych licealistek znajduje się w rękach terrorystów. Rząd opracował jednak plan pomocy tym dziewczętom, które udałoby się uratować. Plan ów zakłada między innymi… aborcję. Przypuszcza się bowiem, że porwane chrześcijanki były gwałcone przez terrorystów.
Wydawało się jeszcze niedawno, że postulat kierowania się sumieniem we wszystkim co robimy, jest oczywisty. Nawet nihiliści ukrywali swoją niechęć do sumienia. Ten czas minął. Nihiliści zdjęli maski. Deklaracja lekarzy, odwołująca się do sumienia, wywołała furię miłośników postępu. Ci sami ludzie, którzy usta mają pełne frazesów o tolerancji, nie mogą znieść, że ktoś, a zwłaszcza lekarz, mógłby kierować się sumieniem.
Marta Kaczyńska tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się na napisanie książki o rodzicach, w której opublikowano wiele prywatnych fotografii śp. Lecha i Marii. Ubolewała nad tym, że ich obraz w mediach był często fałszywy.
Oczywiście kobiety z Nowej Prawicy nie podzielają poglądów swojego prezesa, ale mimo to, publicznie zadeklarowały, że nie przeszkadza im to, w jaki sposób Korwin-Mikke wypowiada się na ich temat.
Do informacji o tym, że Marzena Wróbel nie będzie współtworzyła koła poselskiego Solidarnej Polski dotarły "Wiadomości" TVP. Kilka dni temu SP opuścili Ludwin Dorn i Tomasz Górski. Tym samym posłowie SP przestali tworzyć klub parlamentarny, który wymaga co najmniej 15 członków. Koło, do którego nie zdecydowała się przystąpić Wróbel, to tylko trzy osoby.
Jak podaje "Rz" Schetyna miał usłyszeć tę propozycję na kilka dni przed eurowyborami. To nie przypadek — kampania wyborcza doprowadziła do kolejnych napięć między nim a Tuskiem. Premier był wściekły za wypowiedzi Schetyny krytyczne wobec Platformy i jej niektórych kandydatów.
W związku z nowymi planami inwigilacyjnymi BND modernizuje wyposażenie techniczne i oprogramowanie komputerowe. Pozwoli im ono na kontrolowanie treści zamieszczanych na portalach społecznościowych, ale także na blogach czy forach. Koszty projektu inwigilacyjnego mają wynieść ok. 300 mln euro. BND chce mieć dostęp m.in. do haseł i internetowych kodów dostępu, danych o połączeniach telekomunikacyjnych, aktywności w sieci osób i instytucji interesujących niemiecki wywiad zagraniczny. W podobnym zakresie inwigilację działalności internautów prowadzą amerykańska amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) oraz brytyjska Centrala Łączności Rządowej (GCHQ).
Chodzi o Instytut Tradycji Rzeczypospolitej i Samorządu Terytorialnego, który był organizatorem wyjazdu do Grecji. Jego przedstawicielka przekonuje, że poseł odłączył się od wyprawy i udał się do Aten na własną rękę. Tam też został zatrzymany.
Maria Mucha, blogerka Natemat.pl ostrzega, że rodzinny marsz to tylko pozornie pochód zwolenników tradycyjnej, dużej rodziny. „Tak naprawdę jest obrzydliwym, antykobiecym wydarzeniem, które w swojej wymowie piętnuje zarówno życie, jak i rodzinę” – zauważa autorka.
Sakrament małżeństwa połączył nas w 1991 roku. Na początku nie staraliśmy się o dziecko, ponieważ pojechaliśmy za granicę i woleliśmy z nim poczekać. Jednak minęło sześć lat, a dziecka dalej nie było. Kiedy wróciłam do Polski miałam już pod trzydziestkę, dlatego postanowiłam zrobić badania i podjąć starania o jego poczęcie. Wtedy rozpoczęło się moje dziesięcioletnie „jeżdżenie” po lekarzach. Pierwsze okazało się, że mam niedrożny jajowód i problem z hormonami. Jednak pomimo tego, że zażywałam lekarstwa na podwyższenie progesteronu we krwi, dziecko nadal się nie pojawiało. To zaczęło we mnie powodować coraz większe zniechęcenie, do tego stopnia że nie chciałam nawet widzieć ginekologów. Po pewnym czasie koleżanka poleciła mi lekarza w Czechowicach, o którym słyszałam dobre opinie i przez kolejne dwa lata podjęłam u niego leczenie.