„Kanonizowanie” Jaruzelskiego to niszczenie moralności w życiu publicznym
Zacznijmy od spraw oczywistych, gdy umiera człowiek, nawet najgorszy, warto się za niego pomodlić, powierzyć go Bożemu Miłosierdziu. I nie inaczej jest w przypadku Wojciecha Jaruzelskiego, którego też trzeba powierzyć Bogu. Nie wiemy, jak wyglądały ostatnie chwile dyktatora, mógł on się przecież w ostatnim momencie odwołać do Boga i rzutem na taśmę pojednać z Nim. I tego trzeba mu życzyć.