Wiadomości
A ja mam jednak poczucie, że w Polsce wciąż mamy podwójne standardy. I to nie dlatego, że siostra poszła siedzieć, ale dlatego, że na wolności wciąż są, i mają się świetnie, ludzie, którzy innych Polaków mordowali. I nic im za to nie tylko nie grozi, ale nawet każda sugestia, że powinni odpowiedzieć za swoje zbrodnie jest traktowana jak atak na fundamenty demokracji. Mowa oczywiście o Czesławie Kiszczaku czy Wojciechu Jaruzelskim. Ci panowie zmienili w piekło życie milionów Polaków, a na ich zlecenie likwidowano setki konkretnych osób, które pozostawiały po sobie dzieci czy kochających najbliższych.