Skrytykował Rosję i… odwiedziła go policja!
„Policja, proszę otworzyć! Czy to pan jest właścicielem komputera o adresie IP... Czy to z niego napisano... Kogo z polityków pan zna, kontaktuje się...” – oto pytania, jakie usłyszał od policji Dariusz Łaszyca. Funkcjonariusze przyszli do jego mieszkania tylko ze względu na jego artykuł. Tekst, podpisany pseudonimem, był krytyczny wobec przyjazdu rosyjskich motocyklistów do Braniewa. Łaszyca ocenił ponadto, ze Rosja utrudnia śledztwo smoleńskie i zganił ją za sprawę Krymu.