Wiadomości
Wielu mnie namawia, aby nie pisać tak radykalnie. Jako przykład podawany jest mi dominikanin wypowiadający się w Tygodniku Powszechnym, O. Tomasz Franc, koordynator Dominikańskich Ośrodków Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach, który w rozmowie z Arturem Soprniakiem w Tygodniku Powszechnym 33 (18 sierpnia 2013 r. s.7 ) powiedział: „W pracy w Ośrodkach Informacji o Nowych Ruchach i Sektach spotkałem się z różnymi absurdami, np. pytano nas czy można używać produktów firmy komputerowej, która w kampanii promocyjnej używa symboliki krwi, czerwieni, pentagramu. Powtarzam: chrześcijanin nie jest wezwany do budowania swojej wiary na lęku, tylko na wolności w Chrystusie. Z drugiej strony na wolności, ale nie na lekkomyślności, dlatego to „trzeźwe myślenie” jest bardzo ważne.” Trzeba przyznać, że jest to mistrzowska wypowiedź. Zasadniczo niezbyt wiadomo o co w niej chodzi, ale powoduje ona spore poczucie winy we osobie, która skłonna jest do omijania pentagramów. Już z góry czuję si