Wiadomości
1. Wczoraj Donald Tusk, który jest ciągle przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej (EPL), po raz pierwszy zabrał głos w sprawie skandalu korupcyjnego i handlu wpływami, które opisał francuski dziennik „Liberation.”. Po obradach Rady Krajowej Platformy został zapytany o komentarz do oskarżeń francuskiego dziennika i jak to ma w zwyczaju bagatelizował ten skandal stwierdzając „nie wszystkim musi się podobać, że ktoś z kimś je obiad ale nikt nie złamał czy nie naruszył prawa”. I dodał „że nie ma korupcji czy domniemanej korupcji. Jest artykuł dziennikarza o osobach, z których te które popełniły wykroczenie zostały wysłuchane, przesłuchane i jedna jest skazana”. 2. Tyle tylko, że te wyjaśnienia Tuska jak zwykle nie są prawdziwe, nie chodziło o żadne obiady, tylko o wystawne przyjęcia organizowane na francuskim zamku Chambord, którym towarzyszyły polowania i udział w nich wysokich urzędników unijnych instytucji, a także biznesmenów i lobbystów. Co więcej duża część tych wystawnych spotka