Wiadomości
Znajomy z Francji pisze cały zdenerwowany. Wjechał na myjnię samoobsługową po 22-giej. Włączył mycie pod ciśnieniem z pianą – w dwie minuty cały samochód efektownie kąpał się w pianie niczym Afrodyta. Gdy po chwili jednak znajomek próbował włączyć płukanie, wyświetlił się napis: „Myjnia nieczynna. Zapraszamy do sprawdzenia godzin otwarcia”. Oznaczało to, że musi poczekać do siódmej rano następnego dnia. Zdesperowany samochodem w pianie – budząc spore zainteresowanie innych kierowców – pojechał do normalnej myjni, aby go spłukać. Znajomy jest moim rówieśnikiem, wiele rzeczy w życiu widział i pisze, że poczuł się jak bohater filmu Stanisława Barei, mimo, że rzecz działa się nie w PRL-u za komuny, a we Francji za UE. Dodaje, że żałuje, iż Bareja nie dożył wejścia Polski do Unii, bo by „nakręcił jeszcze wiele doskonałych komedii”…