Wiadomości
Istnieją takie tematy wrzucane na forum publiczne, o których wszyscy mówią, ale niewielu ma pojęcie, o co w tym chodzi. „Dyskutującym” wystarczą plemienne hasła bojowe i inne okrzyki ideologiczne, czym załatwia się całą sprawę. Dokładnie tak jest w przypadku 30-krotnosci składek ZUS i od razu się przyznam, że do dziś sam nie wiedziałem za bardzo o co tu chodzi. Dotąd byłem przekonany, że to jakiś haracz płacony przez osoby uzyskujące najwyższe dochody, jednak nie było to zbyt mądre strzelanie w ciemno, ponieważ w takim przypadku zniesienie limitu wywołałoby euforię „liberałów” i wszystkich pozostałych zwolenników „niewidzialnej ręki rynku” - pisze bloger Matka Kurka na portalu kontrowersje.net