Słowo Boże na poranek: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki
Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».
Miałam widzenie o Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Pannie w dzień święta kościelnego. Widziałam świętą Dziewicę krótko po Jej ślubie w domku w Nazaret. Józefa nie było w domu; udał się bowiem z dwoma bydlętami jucznymi w drogę do Tyberiady po swe narzędzia. Za to Anna była w domu oraz jej służebna i jeszcze dwie dziewice, które razem z Maryją były w świątyni. W domu urządziła Anna na nowo wszystko.
Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa».
"Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych"
W historii Polski niewiele jest wydarzeń religijnych, które miałyby tak silny rezonans duchowy i jednocześnie narodowy, jak objawienia w Gietrzwałdzie. Ta niewielka warmińska miejscowość w 1877 roku stała się miejscem, gdzie – według relacji świadków – Matka Boża przemówiła do prostych ludzi, a jej słowa szybko zaczęły rozchodzić się daleko poza granice regionu.
Współczesny człowiek często interpretuje chrześcijaństwo w sposób uproszczony, redukując je do sfery duchowej lub symbolicznej. Tymczasem jedno z kluczowych wyznań wiary – „wierzę w ciała zmartwychwstanie” – niesie ze sobą znacznie głębsze i bardziej wymagające znaczenie. Nie jest to metafora ani poetycki obraz, lecz konkretna zapowiedź rzeczywistości, która ma objąć całego człowieka – zarówno jego duszę, jak i ciało.
Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
Sześćdziesiąt lat po ogłoszeniu soborowej deklaracji Nostra aetate spór o sens i granice dialogu Kościoła z judaizmem wraca z nową siłą. W obszernym tekście opublikowanym na łamach PCh24.pl ks. prof. Waldemar Rakocy stawia tezę, że współczesny model tego dialogu coraz częściej odchodzi od tego, co rzeczywiście mówi dokument Soboru Watykańskiego II, a w wielu miejscach – jak podkreśla – opiera się na uproszczeniach, niedopowiedzeniach i teologicznych nadużyciach.
Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko,
Benedykta przyszła na świat w dniu 2 października 1791 roku w wiosce Langasco koło Genui, we Włoszech. Jej rodzina żyła w skromnych warunkach. Gdy była jeszcze małą dziewczynką, rodzice przenieśli się do Pawii. Tam otworzyli sklep z warzywami. W małej Benedykcie już w dzieciństwie obudziło się pragnienie życia w klasztorze, ale rodzice byli temu przeciwni. Zgodnie z ich wolą w dniu 7 lutego 1816 roku wyszła za mąż za Giovanniego Battistę Frassinello. Młodzi małżonkowie, podobnie jak reszta rodziny, utrzymywali się z handlu warzywami. Ponadto przyjęli do swego domu i opiekowali się Marią, chorą siostrą Benedykty.
Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?» I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki.
Zapraszamy na kolejny odcinek wielkopostnych rekolekcji „Wielka Moc Miłości”, które portal Fronda.pl objął swoim patronatem.
W niewielkiej, leżącej na uboczu miejscowości Tropie napotkałem osobliwą Drogę krzyżową. Dotychczas miejsce to kojarzyło mi się głównie z kultem świętych: Andrzeja Świerada i Benedykta oraz z kamiennym różańcem opasującym wzgórze, na którym wznosi się świątynia. Każdej z czternastu stacji Drogi krzyżowej patronuje polski święty lub błogosławiony, który całym swym życiem złożył świadectwo wiary. Pójdźmy zatem drogą męki Pana Jezusa wspólnie z naszymi, polskimi świętymi.
"I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał"