Naród polski będzie pocieszony, ocalony i wywyższony
W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.
W sobotę, 20 sierpnia ks. Piotr Przyborek, biblista i dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, przyjął święcenia biskupie w archikatedrze oliwskiej. Swoją posługę biskupa pomocniczego archidiecezji gdańskiej oparł na słowach pochodzących z Listu do Rzymian „Jesteśmy dziećmi Bożymi".
Czytania mszalne na dziś:
Bernard z Clairvaux nie pozostawia wątpliwości: próżna jest cała nauka, próżne jest wszelkie badanie, jeśli nie wiemy, kim jesteśmy i jaki mamy w tym życiu cel!
Potocznie myślimy o Apokalipsie św. Jana, że to utwór trudny i tajemniczy, że dotyczy czasów ostatecznych, a więc ma małe znaczenie dla życia chrześcijańskiego, oraz że jego wizje przyszłości są katastroficzne. Opinie te okazują się niezbyt trafne.
Samuel to postać znana z kart Starego Testamentu. Był nie tylko prorokiem; lektura Pierwszej Księgi Samuela pokazuje, że był także wodzem, politykiem, kapłanem, sędzią, orędownikiem i nazirejczykiem.
- Zaiste piękny jesteś, miły mój, o jakże uroczy! Łoże nasze z zieleni. (PnP, 1, 16)
Jan Eudes urodził się 14 listopada 1601 r. w rodzinie wieśniaków, w Ry (Normandia). Po ukończeniu szkół podstawowych Jan wstąpił do kolegium jezuickiego w Caen. Tutaj pogłębił w sobie życie wewnętrzne. Znajomość języka łacińskiego opanował w tak doskonałym stopniu, że mógł się nim posługiwać na równi z językiem ojczystym. Jako wzorowy uczeń został przyjęty do Sodalicji Mariańskiej. Po ukończeniu kolegium w 1623 roku wstąpił do głośnego wówczas we Francji "Oratorium Jezusa". Przyjął go sam założyciel tej instytucji, kardynał Piotr de Berulle, wówczas najwyższy autorytet moralny we Francji. W dwa lata potem Jan przyjął święcenia kapłańskie (1625).
Czytania mszalne na dziś:
- Otaczał mnie ocean zdrady, podłości, sprytu i okrucieństwa, byłem oddalony o dwa tysiące mil od ziemi Kanaan i o dwa tysiące lat od Drugiej Świątyni i oto znalazłem ludzi z obcych narodów, którzy mieli wyryte w sercach słowa Dawida i Izajasza. Był to prawdziwy cud. Czułem to w najgłębszych zakamarkach serca, ale w jakiś sposób nie chciałem uznać całej pełni i wszystkich implikacji tego faktu - Karl Stern.
Bytowanie w Niebie to cel, jaki Bóg postawił przed każdym człowiekiem. Zostaliśmy stworzeni dla Nieba. Autor Listu do Hebrajczyków próbuje nam ten fakt przybliżyć, odwołując się do patriarchów, którzy byli obcymi i pielgrzymami. Abraham i jego rodzina opuścili Ur, później Haran. Po krótkim pobycie w Kanaanie potomkowie Abrahama poznali w Egipcie niewolę. Po spotkaniu z Bogiem na górze Synaj jeszcze przez czterdzieści lat pozostali na pustyni, zanim ostatecznie objęli w posiadanie ziemię obiecaną. List do Hebrajczyków mówi o nich: W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny […] Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej (Hbr 11,13‒16). Podobnie jak patriarchowie jesteśmy „obcymi pielgrzymami” (1 P 2,11), którzy dążą do niebiańskiej ojczyzny.
I jak wcześniej Bóg kazał uciekać Noemu przed potopem i schronić się do arki, tak w ostatnim dniu Sodomy i Gomory kazał Abrahamowi i jego rodzinie uciekać z Miast Wszeteczeństwa. Gdy Noe zamknął arkę, z nieba lunęła woda. Gdy Abraham pozostawił za sobą Sodomę i Gomorę, z nieba spadł ogień. Potop wszystko zatopił, ogień wszystko spopielił.
Bóg do szaleństwa kocha swoje dzieci, ale absolutnie nie toleruje grzechu. Grzech zabija człowieka, niszczy w nim zdolność do miłości i prowadzi do straszliwych konsekwencji, nazywanych piekłem. Dlatego Bóg robi wszystko, by nas przestrzec przed grzechem i doprowadzić do nawrócenia.