Susujew: Polska – Ukraina. Dlaczego sytuacja może okazać się najtrudniejsza od lat?
Sytuacja rozwija się w najgorszym z możliwych kierunków.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Sytuacja rozwija się w najgorszym z możliwych kierunków.
W najnowszej książce Zbigniewa Parafianowicza „Kłopot z Zełenskim” pojawiły się szokujące słowa, które mieli wypowiedzieć polscy dyplomaci. Chodzi o kwestię ekshumacji ofiar UPA i tego, jak do tej kwestii medialnie podchodzić miał poseł KO Paweł Kowal.
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej honorowej nazwy „Bohaterów UPA” wywołała gwałtowną reakcję w Polsce. Mocno krytyczne stanowisko zajął były dowódca GROM-u gen. Roman Polko, który ostrzegł, że krok ten może zostać wykorzystany przez rosyjską propagandę i dodatkowo pogłębić napięcia pomiędzy Warszawą a Kijowem.
„Inicjując nadanie honorowego tytułu dla swojego pododdziału nasi żołnierze z pewnością nie mieli na celu obrażenia przyjaznego narodu polskiego. Dla nich walka UPA symbolizuje wyłącznie opór wobec imperialnej polityki Moskwy i w żadnym wypadku nie jest wymierzona przeciwko Polakom” – oświadczył rzecznik ukraińskiego MSZ.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wywołał burzę, nadając kilka dni temu jednej z ukraińskich jednostek sił zbrojnych imię „Bohaterów UPA”. Dyrektor Centrum Mieroszewskiego Łukasz Adamski zwraca uwagę, że najbardziej wskutek tych skandalicznych działań ukraińskiego przywódcy ucierpią sami Ukraińcy.
Ukraińskie drony coraz głębiej penetrują zaplecze rosyjskiej armii, a skutki tych działań zaczynają budzić niepokój nawet wśród rosyjskich blogerów wojennych i komentatorów wspierających Kreml. Według relacji publikowanych na kanałach Telegramu oraz analiz cytowanych przez „The Moscow Times”, logistyka rosyjskich wojsk na południu Ukrainy znalazła się w najtrudniejszym położeniu od początku wojny.
Od 4 lat trwają zmasowane ataki rosyjskie dronami na miasta ukraińskie. Od dwóch lat trwają zmasowane ukriańskie ataki w drugą stronę. Po 4 latach nadal państwa NATO nie są w stanie wypracować skutecznej metody na radzenie sobie z tego typu sytuacjami. Takiej, w ramach której usłyszelibyśmy prosty opis sytuacji: cel został wykryty, był obserwowany i został w odpowiednim momencie zestrzelony. Koniec, kropka – to ma być prosty i jasny komunikat.
Ukraińska tenisistka Ołeksandra Olijnikowa zwróciła na siebie uwagę nie tylko grą na kortach Roland Garros, ale także gestem solidarności z walczącymi na froncie żołnierzami. Organizatorzy wielkoszlemowego turnieju mieli zakazać jej publicznego eksponowania naszywki Pułk im. Konstantego Kalinowskiego, którą wcześniej przypięła do torby na rakiety.
Szwecja zdecydowała o zatwierdzeniu sprzedaży Ukrainie nawet 20 nowoczesnych myśliwców Gripen E/F. Informację przekazał premier Ulf Kristersson podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w bazie lotniczej w Uppsala.
Rosyjski sektor paliwowy znalazł się pod coraz silniejszą presją ukraińskich ataków dronowych. Według danych Reutersa obiekty, które zostały trafione, czasowo wyłączone lub znacząco ograniczyły działalność, odpowiadają za około 25 proc. wszystkich rosyjskich mocy rafineryjnych, czyli ponad 83 mln ton rocznej zdolności przerobowej. To skala problemu, której Kreml nie może już ignorować.
Zapowiedź wysłania dodatkowych amerykańskich żołnierzy do Polski wywołała ostrą reakcję Moskwy. Rosyjskie władze ostrzegają przed „eskalacją napięć” i sugerują możliwość podjęcia działań odwetowych, jeśli Stany Zjednoczone zwiększą swoją obecność wojskową na wschodniej flance NATO.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek sił zbrojnych imienia „Bohaterów UPA”. Na szokujący ruch ukraińskiego przywódcy zareagował wiceprezes PiS prof. Przemysław Czarnek. „Nie można jednego dnia mówić o partnerstwie z Polską i pojednaniu, a drugiego gloryfikować formacje odpowiedzialne za rzeź tysięcy Polaków” – podkreśla parlamentarzysta.
Władze Ukrainy coraz poważniej przygotowują państwo na scenariusz wieloletniego konfliktu z Rosją. Według informacji brytyjskiego tygodnika The Economist prezydent Volodymyr Zelenskyy miał wydać polecenie opracowania planów zakładających, że wojna może potrwać jeszcze dwa lub nawet trzy lata.
Kolejna noc i kolejne eksplozje w głębi Rosji. Ukraińskie siły przeprowadziły zmasowane uderzenia na obiekty związane z rosyjskim lotnictwem wojskowym i logistyką wojenną. Doniesienia o pożarach napłynęły z Taganrogu, Woroneża oraz Tuapse nad Morzem Czarnym. W sieci pojawiły się nagrania pokazujące kłęby dymu nad rosyjskimi zakładami lotniczymi i terenami wojskowymi.
Władimir Putin podpisał w poniedziałek ustawę, która de facto daje Moskwie zielone światło do przeprowadzania ataków militarnych na inne państwa pod pretekstem rzekomej ochrony rosyjskich obywateli za granicą. Nie jest to nowy instrument w arsenale Kremla – podobne oskarżenia o dyskryminację Rosjan padały wcześniej pod adresem Gruzji i Ukrainy, co poprzedzało rosyjskie działania zbrojne w obu krajach.