Kreml przygotowuje operację - katastrofalną dla Polski
W żadnym z krajów byłego obozu socjalistycznego nie było tak wiele agentów byłego KGB, jak na Ukrainie.
Kategoria
Sekcja: Wschód
W żadnym z krajów byłego obozu socjalistycznego nie było tak wiele agentów byłego KGB, jak na Ukrainie.
Koncesjonowany przez władze rosyjski narodowy radykał i prowokator, szef Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, w typowy dla siebie sposób wyraził oczekiwania co do planowanego szczytu Trump-Putin w Finlandii.
Wszystko wskazuje na to, że rosyjskie władze postanowiły zająć się sprawami Syberii i Dalekiego Wschodu. Ma to niewątpliwy związek ze stanem relacji chińsko – rosyjskich, a raczej z pojawiającymi się w Rosji coraz częściej opiniami, że „strategiczne partnerstwo” między Moskwą a Pekinem przekształca się w uzależnienie państwa Putina od większego i bogatszego sąsiada.
Federalna Służba Bezpieczeństwa to spadkobierczyni czekistów i KGB, z tym, że gdy w ZSRR KGB podporządkowana była władzom partii komunistycznej, a funkcjonariusze nie mieli dostępu do luksusów jakimi dysponowali liderzy partii, to dziś FSB nikt nie kontroluje, a służba gwarantuje dostęp do pieniędzy. Podobnie jak poprzedniczka wszechwładna rosyjska służba bezpieczeństwa łącząca funkcje policji politycznej, służby wywiadowczej i agencji mającej walczyć z zorganizowaną przestępczością. Do zadań należy ingerencja we wszystkie dziedziny życia (od ingerencji w życie polityczne, przez kontrolę nad badaniami naukowymi, aż do nadzoru nad gospodarką). FSB ma prawo do zabijania na terenie Rosji jak i poza jej granicami.
W celu nasilenia wywrotowej działalności na Ukrainie, Rosja używa niebezpiecznych technologii: sabotażu i terroru, powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow.
Nie jest tajemnicą, że państwowy Gazprom ma trzy funkcje. Po pierwsze, zapewnić dochody podwykonawcom, czyli biznesmenom związanym z Kremlem. Po drugie, realizować politykę zagraniczną Rosji, stąd różne projekty niekoniecznie korzystne biznesowo. Po trzecie, zyski z eksportu mają pozwolić subsydiować dostawy dla odbiorców w kraju. Szczególnie tych strategicznych. Widać, sytuacja biznesowa Gazpromu staje się już tak zła, że koncern zdecydował się publicznie upomnieć o długi w ministerstwie obrony. O czym to świadczy? O problemach z pieniędzmi w Gazpromie który ma przecież realizować wielkie projekty, w rodzaju Nord Stream 2, a zarazem płacić rachunki za nadużycia z przeszłości (wyrok arbitrażu sztokholmskiego w sporze z Naftohazem). Z drugiej jednak strony, reakcja resortu obrony pokazuje, że siłowicy nadal dyktują warunki gry.
"Przykro mi, że polski rząd i polskie media, czyli polskie elity, w dużym stopniu nastawiają Polaków przeciwko Rosjanom"-stwierdził Marszałek Senior, Kornel Morawiecki w wywiadzie udzielonym rosyjskiej agencji RIA Novosti.
„Przyłączenie Białorusi do Rosji stałoby się wielkim narodowym sukcesem”, pod takim tytułem ukazał się w internetowym wydaniu gazety Eurasia Daily artykuł rosyjskiego publicysty Jegora Chołmogorowa. Ten sam autor suflował niedawno władzom na Kremlu, by nie wspierały pogrążonego w kryzysie Łukaszenki, ale zainwestowały w siły prorosyjskie na Białorusi. O sprawie pisze portal Kresy24.pl
W celu nasilenia wywrotowej działalności na Ukrainie, Rosja używa niebezpiecznych technologii: sabotażu i terroru, powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow.
Gospodarka Rosji traci konkurencyjność jako pracodawca dla uczonych i specjalistów zajmującymi się najbardziej zaawansowanymi gałęziami gospodarki. Większość z nich szansę dla swojego rozwoju widzi w emigracji - pisze Adam Bukowski na łamach portalu Kresy24.pl.
Jedną z najbardziej udanych akcji propagandowych Rosji w Polsce było wmówienie części polskich patriotów, że słuszną pamięć o zbrodniach ukraińskich nazistów na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej musi być wyrażana poprzez nienawiść do Ukraińców i poparcie dla Rosji. Przez wiele lat zbrodnie nazistów ukraińskich (specjalnie przez rosyjską propagandę nazywanych nacjonalistami by wytworzyć negatywne skojarzenia z nacjonalizmem w Polsce) nie wzbudzały zainteresowania w środowiskach patriotycznych. Nagła i niespodziewana, moim zdaniem nieprzypadkowa, eksplozja tego tematu posłużyła rosyjskiej propagandzie stworzenia przychylnej postawy części polskich środowisk patriotycznych do Rosji i jej imperialistycznej polityki (a także do gloryfikowania komunistycznej okupacji Polski, umniejszania zbrodni niemieckich, rosyjskich i komunistycznych na Polakach).
Propagandzie rosyjskiej skutecznie udało się wmówić krytykom i sympatykom Rosji, że Rosja to silne oraz sprawne państwo. W rzeczywistości jedynym czym Rosja może się pochwalić jest doskonała propaganda. Realnie Rosja jest wyniszczana przez (skrzętnie ukrywane przed światem) patologie ustrojowe, które czynią te państwo niezdolnym do dbania o swój rozwój i do likwidacji wewnętrznych patologii, które celnie opisał doktor habilitowany Mirosław Minkin (absolwent Akademii Obrony Narodowej, wykładowca akademicki, autora wielu prac o Rosji i bezpieczeństwie narodowym) w swojej pracy „Rosja-Zachód. Walka o wpływy” (wydana staraniem wydawnictwa Rytm).
Spekulacje na temat spotkania prezydentów Rosji i USA ożyły akurat w momencie rozpoczęcia nowej kampanii wojennej w Syrii.
Znany rosyjski dziennikarz Arkadij Babczenko, udzielając wywiadu ukraińskiej telewizji internetowej „Hromadśke.TV” zaznaczył, że obecnie niemożliwe jest pokonanie Rosji środkami wojskowymi, ale upadek tego kraju jest nieunikniony.
Krótkotrwałe zajęcie dwóch największych portów naftowych Libii, a szczególnie zniszczenia infrastruktury w Ras Lanuf pokazały, że Libia nie jest w stanie zyskać na wzrostach cen ropy na świecie. Będzie to możliwe dopiero po zakończeniu wojny domowej i podziału kraju na dwie główne części. Obecnie sytuacja wygląda patowo – żadna ze stron nie ma na tyle dużej przewagi, by przechylić losy konfliktu na własną korzyść. Wie o tym także Rosja, która odchodzi od jednoznacznego wspierania marszałka Haftara i stara się układać z obu stronami. Jeśli Moskwie wyjdzie ta misja mediacyjna, może dostać największą część naftowego tortu Libii.