„Podejmiemy kroki odwetowe”. Kreml odpowiada na decyzję polskiego MSZ
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zapowiedziała „kroki odwetowe” w związku z restrykcjami nałożonymi na rosyjskich dyplomatów w Polsce.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zapowiedziała „kroki odwetowe” w związku z restrykcjami nałożonymi na rosyjskich dyplomatów w Polsce.
Jak poinformował szef duńskiego MSZ Lars Lücke Rasmussen, jego kraj oficjalnie zezwolił Ukrainie na wykorzystanie duńskich myśliwców F-16 do ataku na cele zlokalizowane na terenie Rosji.
Jak dowiadujemy się z mediów, w kontekście toczącej się wojny w Ukrainie, nadchodzący szczyt NATO w Waszyngtonie będzie miał kluczowe znaczenie dla dalszych losów tego państwa. Wicepremier ds. integracji z UE i NATO, Olha Stefaniszyna zapewnia, że decyzje podjęte podczas tego spotkania mają zawierać konkretne stanowisko w sprawie ukraińskiego członkostwa w Sojuszu.
Moskwa jest zdania, że NATO zwiększa aktywność rozpoznawczą w pobliżu jej granicy i przygotowuje scenariusze ataków nuklearnych na Rosję. Zapowiedziano „adekwatne działania”.
Jak donoszą agencje informacyjne, ruchy wojskowe Rosji na terytorium Białorusi mogą wywoływać poważne obawy co do intencji Kremla i jego dążeń imperialistycznych w regionie. Fakt, że Rosja przerzuca znaczne siły zbrojne, w tym samoloty, helikoptery i jednostki rakietowe, na białoruskie lotniska i bazy, sugeruje, że Moskwa intensyfikuje swoją obecność militarną na terytorium swojego wasala.
Lider terrorystycznego państwa-agresora, zbrodniarz wojenny Władimir Putin, od dziesięciu lat regularnie szantażuje świat możliwością użycia broni jądrowej. Niestety niezdecydowana i tchórzliwa reakcja Zachodu jedynie zachęca kremlowskiego maniaka do wykorzystania tego narzędzia. Niezdecydowanie i strach Zachodu przed nuklearnym szantażem Putina sprawiają, że wojna nuklearna może stać się nieuniknioną.
Ostatnie miesiące przyniosły serię niepokojących incydentów w Europie, które według zachodnich służb bezpieczeństwa mają być częścią skoordynowanej kampanii sabotażu prowadzonej przez rosyjski wywiad wojskowy GRU. Od podpaleń magazynów w Wielkiej Brytanii po ataki na fabryki w Polsce. Jak donoszą zachodnie media, coraz więcej dowodów wskazuje na to, że to właśnie Kreml stoi za tymi niebezpiecznymi działaniami.
Były rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew ustosunkował się do słów szefa polskiego MSZ Radka Sikorskiego wygłoszonych w wywiadzie z brytyjskim „The Guardian”.
Kanclerz Olaf Scholz pozostaje nieugięty w sprawie możliwości wykorzystania przez Ukrainę niemieckiej broni do ataku na cele znajdujące się na rosyjskim terytorium.
Według oceny zachodnich służb specjalnych, Ukraina może ponieść "znacznie większe straty terytorialne" do końca 2024 roku, niż miało to miejsce od stycznia. Analitycy przewidują, że Kijów nie będzie w stanie "przejąć inicjatywy" na polu walki w nadchodzącym roku.
Rosjanie usunęli 24 z 250 boi, które Estonia zamontowała w celu oznaczenia swoich wód terytorialnych na oddzielającej oba kraje rzece Narwa. Dzieje się to tuż po publikacji dekretu rosyjskiego resortu obrony na temat planowanej rewizji rosyjskich wód terytorialnych.
Rosyjski resort obrony opublikował dekret, z którego wynika, że Rosja chce przeprowadzić rewizję wód terytorialnych na Morzu Bałtyckim. Na posunięcie Kremla zareagowały Finlandia i Litwa, które są bezpośrednio zagrożone prezentowanymi planami.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do działań polskich Sił Zbrojnych, które w ostatnim czasie wielokrotnie podrywały myśliwce w związku z rosyjskimi działaniami nad Ukrainą. Zdaniem Zełenskiego, Polska powinna zestrzeliwać rosyjskie rakiety zmierzające w kierunku Ukrainy.
Siły morskie Sił Zbrojnych Ukrainy poinformowały dziś na Telegramie o zniszczeniu trałowca rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew napisał w mediach społecznościowych, że jeśli USA zezwolą Ukrainie na wykorzystanie amerykańskiej broni do uderzeń na terenie Federacji Rosyjskiej, Rosja w odpowiedzi utworzy gwarantowaną strefę sanitarną. Będzie się ona mieścić na granicy z Polską bądź w samej Polsce.