Wiadomości
Dariusz Loranty: Po to wybieramy polityków i po to mamy elity polityczne, aby przewidywały pewne sytuacje na wiele lat do przodu, a nawet na wiele pokoleń. Nie może być tak, że politykę tworzy się pod wpływem chwilowego impulsu, czyli na przykład jakiejś wypowiedzi postępowego aktywisty, do której dostosowuje się pewne działania. Przykład wyjścia na wolność Mariusza Trynkiewicza i jemu podobnych jest dowodem na to, że ludzie, którzy rządzą Polską nie są ludźmi przewidującymi. Nie mają poczucia, że tworzenie prawa wymaga świadomości jego skutków za kilka czy kilkanaście lat. Gdy by nie media, społeczeństwo nie dowiedziałoby się o skutkach nieodpowiedzialności ludzi sterujących naszym krajem.