Costanza Miriano, czyli młot na feministki i wykastrowanych mentalnie facetów
Dawno nie uśmiałem się tak, jak przy lekturze tej książki. Ostatnie dwa wieczory przed narodzinami Uli, siedzieliśmy z żoną na fotelach i czytaliśmy – każdy jeden – tomy książek Miriano. Ona „Wyjdź za mąż i poddaj się. Ekstremalne przeżycia dla nieustraszonych kobiet”, a ja „Poślub ją i bądź gotów za nią umrzeć. Prawdziwi mężczyźni dla nieustraszonych kobiet”. I co chwila oboje śmialiśmy się do rozpuku czytając sobie kolejne fragmenty książki, która nie tylko świetnie opisuje rzeczywistość naszego domu, ale także znakomicie punktuje absurdy feministek, a także rozmaitych tolerancjonistów. A robi to z humorem i świadomością własnych braków.