„Podziwiam Kasię Bratkowską za śmiałe walnięcie z grubej rury”
- Wypowiedź Katarzyny Bratkowskiej miała charakter polityczny. Słusznie powiedziała potem, że 24 grudnia to również dzień przesilenia zimowego, więc może nastąpi ono w umysłach kobiet, które na co dzień wstydzą się i boją mówić o swoich prawach. Dobrze, że jest ktoś, kto się nie boi. Skoro nie stawiamy oporu, tamta strona może urzeczywistnić plany, które oznaczają po prostu totalitaryzm jak z powieści Margaret Atwood "Opowieść podręcznej". Feministki wylądują wówczas w obozach dla kobiet niepokornych. Potrzeba jest wypowiedzi dzikich, śmiałych, które przekłują ten balon hipokryzji i zakłamania – przekonuje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Kazimiera Szczuka.