Co robić gdy opieka społeczna zapuka to naszych drzwi?
Czy urzędnicy OPS przychodzą niezapowiedziani?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Czy urzędnicy OPS przychodzą niezapowiedziani?
Na dachu wieżowca, znajdującego się na rogu ulic Kondratowicza i Chodeckiej, stanie pięciometrowa głowa Chrystusa. Z obu stron budynku będą przyczepione ręce, zaś na elewacji zostaną wymalowane szaty - informuje portal Wiadomosci24.pl. Rzeźba oczywiście byłaby podświetlana nocą. Nie będzie to jednak najwyższy Jezus świata - całość ma być niższa od pomnika w Świebodzinie o 6 metrów.
Zacznę od wyznania. Od wczoraj wiem, że jestem potworem, którego boją się niewinne feministki. Katarzyna Bratkowska od momentu, gdy się dowiedziała, że ma ze mną rozmawiać w Polsat News się bała. Czego? Otóż, jak wyjaśniała tego, że spalę ją lub rozszarpię jak czarownicę. Niestety nie zabrałem ze sobą zapałek, wiec zarzuciła mi, że prześladuję ją trzymając w rękach różaniec. Ja wiem, że to wygląda jak teatr absurdu, ale tak było...
- Dziś, wiele sił zła skoncentrowanych jest na zniszczeniu małżeństwa i usunięciu zasad życia rodzinnego – podkreślał arcybiskup. - Sodomia, aborcja, antykoncepcja, pornografia, redefinicja małżeństwa oraz odrzucenie prawdy obiektywnej to tylko niektóre z sił, jakie zagrażają stabilności naszej cywilizacji – podkreślał arcybiskup.
Ubek znęcający się i katujący żołnierzy AK dostał 4 lata więzienia. Henryk W. bestialsko torturował żołnierzy w Bydgoszczy. Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator domagał się 6 lat więzienia.
Teraz to się zmieniło. Palikot ma zasługi, bo „odważnie wprowadził do Sejmu Nowicką, Biedronia i Grodzką; wprowadził również - na wszystkich listach wyborczych - parytety w systemie suwakowym, które będą obowiązywać w najbliższych wyborach”.
Budynek niegdyś był wizytówką amerykańskiego protestantyzmu. Zbudował ją charyzmatyczny pastor Kościoła Reformowanego w Ameryce Robert H. Schuller, który z tego miejsca głosił telewizyjne kazania. Przeszklenie budynku symbolizowało „słoneczną teologię” jaka była tam głoszona. Miejsce to było też centrum rozbudowanego systemu dystrybucji książek, nagrań i innych form społecznego przekazu. Taka głośna promocja okazała się jednak nie wystarczać, a fala zainteresowania tym miejscem przestała narastać tak gwałtownie, jak to się z początku wydawało, nastąpił też wkrótce spadek popularności, a zatem także dochodów tego miejsca i budynek wystawiono na sprzedaż. O fakcie zakupienia budynku przez katolików Fronda pisała tutaj :
W związku z informacją o zakazie przynoszenia przez uczniów do konkretnej poznańskiej szkoły gadżetów z logo „Monster High”, „Hello Kitty” czy „Kucyków Pony” pojawiło się odniesienie do „Miesięcznika Egzorcysta”, jakoby czasopismo to pisało o mrocznym obliczu tych bajek. Informację tę można przeczytać m.in. w tekście Sebastiana Morynia „Zakazać czy nie zakazać?” na Fronda.pl.
Macierzyństwo Kościoła ma także wymiar wdowi. Na ten niecodzienny aspekt relacji między Chrystusem a wspólnotą wierzących wskazał Papież Franciszek podczas porannej Mszy w Domu św. Marty. Podstawą jego homilii była dzisiejsza Ewangelia opowiadająca o wdowie z Nain, której Jezus wskrzesił zmarłego syna. Ojciec Święty zauważył, że w Biblii często występuje postać wdowy. Ukazuje się przy tej okazji troskę Boga o człowieka w opuszczeniu. Z drugiej strony wdowa na kartach Pisma Świętego pojawia się też jako przykład heroiczności w trosce o najbliższych. Te dwa aspekty da się również zastosować do Kościoła. Pierwszy z nich to jego swoista samotność, gdy kroczy przez dzieje w oczekiwaniu na ostateczne spotkanie z Panem, swoim Oblubieńcem. Z drugiej strony owa wdowa nie przestaje być matką, która chroni swoje dzieci, a w chwili próby dodaje im otuchy, kierując do nich, niczym męczeńska matka z Drugiej Księgi Machabejskiej, słowa zachęty „w ojczystym języku”.
Takie słowa usłyszeli dziennikarze podczas konferencji prasowej zwołanej przez Antoniego Macierewicza. Powodem do jej zwołania był artykuł w dzisiejszej Gazecie Wyborczej podważajacy kompetencje ekspertów prowadzonego przez Macierewicza zespołu ds. zbadania katastrofy smoleńskiej.
Czy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Grzegorza Przemyka daje nadzieję na to, że sprawy zbrodni komunistycznych nie będą już odwlekane przez nasze sądy aż do przedawnienia?
Druk 1051 (z 10.10.2012 roku) zmienia ustawę z grudnia 2010 roku o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania. Pierwsze moje zastrzeżenie dotyczy zapisu mówiącego, że nowelizacja dokonuje w zakresie swojej regulacji wdrożenia licznych unijnych dyrektyw. Jako prawnik, stanowczo protestuję przeciw praktyce, którą stworzyła przynależność Polski do UE traktowania polskich ustaw jako aktów wykonawczych, czyli podrzędnych do różnego rodzaju regulacji unijnych. Ustawy w polskim systemie konstytucyjnym są (powinny być) wyrazem woli suwerena polskiego, muszą być samoistnym wyrazem woli Polaków. Polskie ustawy muszą regulować nasze sprawy w sposób pierwotny, a nie jedynie wykonywać cudze interesy, zewnętrze, z Unii Europejskiej. I właśnie ustawa z grudnia 2010 roku, już wykonująca unijne dyrektywy, nie wyraża woli polskiego społeczeństwa, polskiego suwerena. Po wejściu do Unii, ustawy służą wdrażaniu obcych systemów wartości, a ostatnio ideologii lewacko-genderowej. Jako pr
Inicjatorem akcji adoptowania kleryków jest ks. Łukasz Kachnowicz z parafii Matki Bożej Różańcowej w Puławach. Jak narodził się pomysł adopcji kleryków? „Towarzyszę duchowo pewnemu chłopakowi, który idzie w tym roku do naszego seminarium. Modlę się za niego codziennie. I pewnego dnia pomyślałem: Przecież można postarać się zebrać więcej ludzi, którzy towarzyszyliby modlitewnie naszym klerykom!” – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Wcześniej na paradach w Dallas, wbrew obowiązującym przepisów, homoseksualiści swobodnie eksponowali nagość i nie byli niepokojeni przez władze miasta. Jednak w tym roku zapowiedziano, że nie będzie więcej tolerancji dla takiego procederu. Władze miejskie Dallas podkreśliły, że nie wolno ukazywać żadnych części intymnych, prezentować sztucznych przedstawień narządów płciowych ani ukazywać symulowanych lub prawdziwych aktów seksualnych.
W mediach głównego nurtu, przynajmniej tych internetowych bardzo niewiele się pisze o dzisiejszej rocznicy, o tym co się wydarzyło 1939 roku. Czy to jest już nieatrakcyjne, czy Polacy tego nie potrzebują, czy ten fragment naszej historii jest już jakiegoś rodzaju oczywistością? Wydaje się, że jednak ta rocznica ciągle nie jest dla wszystkich taka oczywista.