IV przykazanie to szantaż moralny, czyli „co dzieci mają zrobić ze starymi rodzicami”?
Tygodnik z litością pochyla się nad ciężkim losem dzieci, które zamiast podróżować, korzystać z życia, zajmować się samorealizacją muszą zajmować się rodzicami, i którzy mają tego dość... Dla nich ma wiele sympatii. Brak jej natomiast dla tych, którzy przypominają, że rodzice też oddali rodzicom niemało dobra. Ich Ewa Wilk określa mianem „moralnych rygorystów”, a przypominanie o IV przykazaniu to dla niej forma moralnego szantażu.