Wiadomości
Cóż takiego się stało, że minister Graś przeprasza aż „absulutnie”, a nie po prostu, zwyczajnie, tak jak to się robi w najbardziej nawet wyszukanych, elitarnych środowiskach literackich czy artystycznych? Tym zwrotem odniósł się do swoich własnych niefortunnych słów o byłym prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim, określając go uwłaczającym wyrażeniem „celebryta”. Wyjątkowo zgadzam się – chyba po raz pierwszy – z Aleksandrem Kwaśniewskim, że w Polsce to słowo jest degradującym moralnie i społecznie epitetem. Wystarczy podstawić pod to określenia rzeczywiste jego desygnaty, aby potwierdzić, że jest właśnie dokładnie tak, jak mówię. Weźmy te pierwsze z brzegu desygnaty –Kuba Wojewódzki, Adam Darski, czyli Nergal, Szymon Majewski. Ludzie, którzy próbują zbudować swoją pozycję, stosując najbardziej banalne, niekiedy prymitywne chwyty, mające być dowodem ich dowcipu lub poczucia humoru. W istocie żerują na najniższych standardach kultury masowej. Aby sobie dodać splendoru, robią to często za n