Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 229466

Terlikowski: Wołam, bo ks. Sowa milczy

Rodzina

Terlikowski: Wołam, bo ks. Sowa milczy

Tak jest w jego najnowszym tekście, w którym postanowił przywołać mnie do porządku za to, że bawię się w Pana Boga i przewiduje, jak Pan Bóg zachowa się na Sądzie Ostatecznym. I gdyby tak było to rzeczywiście można by było być oburzonym. Problem polega na tym, że rozmowa, do której odwołuje się ks. Sowa dotyczyła zupełnie czego innego, a wypowiedź traktowała o tym, że nie można mówić o przyjaznym rozdziale w prezydencie Komorowskim na prezydenta i Bronisława. On jest jedną osobą, a nie dwoma. I kiedy stanie na Sądzie będzie odpowiadał, jak każdy z nas, jako on, a nie jako wiele osób. Nie będzie mógł powiedzieć, Panie tego nie robiłem, jako ja, a jako prezydent, więc nie możesz mieć o to do mnie pretensji. I chyba, ksiądz Sowa się z taką opinią zgadza, i nie wyznaje teorii o tym, że mamy wiele dusz, z których każda osobno będzie odpowiadać na Sądzie.

Pół miliona za przymusową sterylizację

Wiadomości

Pół miliona za przymusową sterylizację

Kobieta została wysterylizowana w 2009 r., tuż po tym, jak urodziła córeczkę. Pełnomocnicy szpitalai lekarki odmówili w środę przed Sądem Rejonowym w Szamotułach zawarcia ugody i wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia twierdząc, że zabieg był konieczny.

AK jak UPA? W co gra "Wyborcza" ws. Polaków na Litwie?

Wiadomości

AK jak UPA? W co gra "Wyborcza" ws. Polaków na Litwie?

Otóż, Adam Michnik - w dużym skrócie - mówi publicznie, że w konflikcie polsko - litewskim - winne są obie strony (Skądś to znamy?) i propagując politykę miłości - bez względu na pewne sprawy. Udowadniał swoją obiektywność mówiąc i pisząc, co strona polska robi źle, a co litewska. Oczywiście z jego listą "polskich grzechów" nie zgadzam się i jest ona faktycznie graniem na rzecz przeciwnika do bramki polskiej (Redaktor powołuje się choćby właśnie na Jana Widackiego.). Jednak to moje subiektywne zdanie, które mógłbym z łatwością uzasadnić. Ponieważ jednak nie chciałbym zbyt opaśle się rozpisywać, przejdę do kwestii następnej, a mianowicie do jego krytyki strony litewskiej, która jest dość charakterystyczna. Mówił o tym w Wilnie i pisał na łamach swojego dziennika. Otóż władze litewskie są jego zdaniem winne (zresztą zgodnie z prawdą):

Tego jeszcze nie było: "Super Express" sprzedaje niepoprawne politycznie filmy!

Wiadomości

Tego jeszcze nie było: "Super Express" sprzedaje niepoprawne politycznie filmy!

"Żyjemy w kraju zakazanych filmów. Tak! Tak! Tak! Żyjemy w kraju nowoczesnej cenzury, która bardzo dba o to, żeby szeroka publiczność nie zobaczyła pewnych prawd i filmów. Żeby szeroka publiczność nie dowiedziała się o życiorysach, rodzinnych koligacjach, podłościach, interesach, klikach, brudnych pieniądzach, mechanizmach władzy, słowem o naszej najnowszej historii" - pisze redaktor naczelny "Super Expressu" Sławomir Jastrzębowski.

Homoseksualizm to choroba psychiczna trudno uleczalna. Wczorajsze spotkanie Bydgoskiego Klubu Frondy rozwścieczyło polskich homoseksualistów

Wiadomości

Homoseksualizm to choroba psychiczna trudno uleczalna. Wczorajsze spotkanie Bydgoskiego Klubu Frondy rozwścieczyło polskich homoseksualistów

- Jeśli ludzie używają części ciała odpowiedzialnej za wydalanie do stosunków seksualnych, to prowadzą naprawdę niebezpieczną grę – tak mówił o homoseksualizmie dr Paul Cameron, amerykański psycholog na wczorajszym spotkaniu zorganizowanym przez Bydgoski Klub Frondy. Oczywiście gazeta.pl od razu skrytykowała wystąpienie Camerona rzucając bezsensownymi ideologicznymi hasłami. Ważne jest to, że środowisko Frondy jest coraz aktywniejsze poza stolicą kraju i prowokuje dając do myślenia.

Tusk chce budować centrum, które... już istnieje

Wiadomości

Tusk chce budować centrum, które... już istnieje

– Minister Gowin zaproponował taką inicjatywę, aby skonsolidować, skupić wydziały gospodarcze sądów warszawskich, tak aby sprawy gospodarcze toczyły się możliwie szybko, możliwie kompetentnie, bez udręki dla zainteresowanych sądowym rozstrzygnięciem – mówił premier.