Poniedziałek lepszy od Środy, czyli obsesja homoaktora
Świat, w jakim żyje Poniedziałek musi być zaiste przerażający. Za PiS następowała „iranizacja naszego kraju”, ale za PO wcale nie jest lepiej. - To jest takie pocieszenie jak w tym słynnym żydowskim dowcipie o kozie: że jak ci jest ciasno, to sobie kozę kup. Rzeczywiście, nie mamy w Polsce stanu wrzenia czy wojny ideologicznej. Ale mamy powolne, pełzające ugruntowywanie ultrakatolickiego, ultrakonserwatywnego modelu społeczeństwa. To się odbywa o wiele delikatniej niż wtedy, kiedy rządził PiS. To się odbywa w białych rękawiczkach – podkreśla Poniedziałek. I wskazuje na głównego winnego. - Gowin to inkwizytor – podkreśla.