Wiadomości
Polityczna gra w berka trwa. Wzajemne przepychanki i popychanki salonowców urozmaicane czasami pełnymi wdzięku kopniakami tworzą żałosne zjawisko zwane „polską sceną polityczną”. To obraz dla gawiedzi i wyborców. Za kurtyną gry w berka i chowanego kryje się jednak coś znacznie bardziej niebezpiecznego- twardy handel, którego przedmiotem jest towar najbardziej przez uczestników spektaklu pożądany- władza i wpływy ozdobione szerokim strumieniem pieniądza. Publicznego pieniądza dodajmy. Publiczne przekomarzanie się nie zmienia faktu, że za zasłoną dymną podziałów kryją się liczne powiązania, interesy a przede wszystkim wspólnota celów. W gruncie rzeczy nie ma bowiem większego znaczenia, czy rządzi koalicja PO- PSL czy PO- Ruch Palikota czy te może SLD- Ruch Palikota. Z wyjątkiem wszystkim się oddającego PSL przyznającego się formalnie do chrześcijaństwa wizja Polski i metody wymienionych ugrupowań są w gruncie rzeczy bardzo zbliżone- różnią się one tylko retoryką, stopniem radykalizacji,