Wiadomości
W czwartek Ruch Palikota podtrzymał zapowiadany pomysł na sejmowy happening, podczas którego ktoś z klubu chce zapalić jointa. Marszałek Ewa Kopacz apelowała by posłowie Palikota odstąpili od pomysły. Dziś przyznała, że podejmie stosowne środki jak taka sytuacja będzie miała miejsce. „ Przypomnę, że Sejm to jest miejsce, w którym tworzy się prawo, a nie miejsce, w którym łamie się prawo. I nikt, nawet jeśli ma immunitet, nie może stać ponad prawem”- mówiła. „W związku z tym, zrobię wszystko, by udowodnić, że nie ma tych, którzy są lepsi od obywateli, którzy ich wybrali. Poseł otrzymał mandat, by tworzyć prawo najbardziej racjonalne i przyjazne dla swoich wyborców. Są pewne granice, których przekraczać nie można. "Wybrańcy losu", jak nazywa się posłów, powinni dawać szczególny przykład, bo od nich wymaga się więcej odpowiedzialności” - dodała marszałek. Wiadomo natomiast co zrobi prawica. Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie oświadczył, że "nie