Wiadomości
Nie chciałem pisać o Owsiaku. Złości mnie charytatywny terroryzm, który on uskutecznia; irytuje mnie fakt, że na Przystanku Woodstock dla katolików miejsca nie ma, ale w trakcie WOŚP wolontariusze wystają pod kościołami o wiele chętniej, niż w innych miejscach; nie zgadzam się z ideologią, której nosicielem jest Owsiak i jego brygada. Ale z drugiej strony doceniam fakt, że w szpitalach jest sprzęt, którego w innej sytuacji by nie było i cieszę się, że na ten dzień uwalnia się tyle pozytywnej energii wśród ludzi młodych. Ona zapewne w nich zostanie, i to dobrze. Zupełnie mi przy tym nie przeszkadza, że to nie nasza energia... (choć i naszej jest w tym wiele). Słowem mam mieszane uczucia, ale na orkiestrę dałem, bo korzystałem z urządzeń, jakie za pieniądze w jej trakcie zebrane kupiono.