Wiadomości
Gdy od strony uczestników parady zabrzmiał hymn państwowy, młoda prawica zaczęła krzyczeć, że to prowokacja. Poleciało kilka petard, których później policja nie odpuściła. Skandowano: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina” i inne okolicznościowe hasła, niestety, słabo słyszalne po stronie uczestników parady. Tam, na specjalnej platformie przystrojonej tęczową flagą, z bardzo dobrym nagłośnieniem, prezentowali się różnej maści lewicowi politycy. Był w różowej koszuli Ryszard Kalisz, Jerzy Wenderlich, Marek Balicki, Katarzyna Piekarska, Piotr Gadzinowski, Wiktor Osiatyński, Tadeusz Iwiński, Janusz Palikot i wschodząca gwiazda parady burmistrz Ursynowa, Piotr Guział. Nie mogło zabraknąć ubranego w obcisłą czarną koszulkę Piotra Pacewicza z „Gazety Wyborczej”. Deklarowali oni swoje wsparcie dla praw homoseksualistów. Gadzinowski bił się nawet w piersi za zaniedbania lewicy w tej materii. Umizgom wyborczym nie było końca. Głośno ubolewano, że nie