Wiadomości
Od lat w polskiej debacie publicznej wałkujemy tematy absurdalne i nie mówiące niczego o faktycznym stanie państwa. I tak jest dziś, gdy media zwariowały na punkcie projektu raportu autorstwa Ryszarda Kalisza. SLD postanowiło ścigać rząd Jarosława Kaczyńskiego za śmierć Barbary Blidy, byłej posłanki SLD zamieszanej w korupcję i mafię węglową. Kalisz, będący o dziwo prawnikiem, uznał, że byłemu premierowi i byłemu ministrowi sprawiedliwości należy się Trybunał Stanu za działania wymierzone w Blidę. Dlaczego? Ano rząd PiSu, jak twierdzi Kalisz, „realizując koncepcję wykluczania dużych grup obywateli stworzyli system eliminowania, przy zastosowaniu przepisów prawa karnego, poszczególnych osób zaliczonych do tych grup, w szczególności w stosunku do Barbary Blidy”. I trudno nie przyznać racji twierdzeniu Kalisza. Rząd PiSu rzeczywiście prowadził politykę eliminowania z życia publicznego przestępców. Jednak wątpliwe, by był to powód do ciągania polityków przed Trybunał Stanu.