Antysemityzm w Niemczech. Piotr Semka dla Frondy: Kto nie może jadać w K-Fetisch?
Każdy chyba zna określenie, że ktoś znalazł się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym momencie. Problem w tym, że w dzisiejszych Niemczech wywraca się do góry nogami cała mapa dotychczasowych przyzwyczajeń i standardów zachowań po stronie lewicy. Jeszcze dekadę temu to właśnie obóz postępu był naczelnym heroldem walki z jakąkolwiek formą antysemityzmu. Nie jest to już wcale takie oczywiste. Interwencja Izraela w Strefie Gazy pchnęła niemiecką lewicę ku niechęci nie tylko wobec działań państwa Izrael, ale i wszystkiego, co może kojarzyć się z Izraelem i jego mieszkańcami.