Wiara
Z seksualnością mamy do czynienia od chwili narodzin aż do śmierci i ma to znaczenie dla naszego zbawienia. Ludzie są jedynymi istotami, które kochając się, mogą ze sobą rozmawiać. Jedynymi, które „robiąc to”, mogą sobie patrzyć w oczy. I jedynymi, które mogą o tym, co ze sobą przeżyły, porozmawiać. To wyjątkowa frajda, która jednak zobowiązuje! Duchowość i seksualność to dwie fundamentalne siły wpływające na nasze zachowania i rozwój, chrześcijaństwo jednak przez większość swej historii stawiało je w opozycji do siebie. Zmysłowe ciało było przeciwieństwem wiecznego ducha, a duchowość synonimem wyzbycia się pragnień, przyjemności i kontroli nad ciałem. Chrześcijaństwo nie jest jednak aseksualne. Ani judaizm, ani kultury antyczne (grecka i rzymska), które były jego kulturową kolebką, nie postrzegały ludzkiej seksualności tylko w pozytywny sposób. Zarówno w cywilizacji zachodniej, jak i w większości znanych nam kultur, seks był z jednej strony określany jako siła, której na różne sposoby