Kłopotowski: Trzeci koniec cywilizacji
W ostatnich dniach zrobiłem z siebie idiotę chodząc po warszawskich księgarniach i pytając o Tomasza Manna. Byłem w kilku, które należą do głównych sieci: w empiku, Matrasie, Dedalusie, Merlinie. Sprawdzałem w sklepach i on-line. Nie ma niczego nawet u „Prusa” na Krakowskim Przedmieściu. W księgarni bibliofilskiej powiedział zdumiony księgarz, że jestem pierwszym klientem, który o to pyta. Jednak nigdzie nie usłyszałem, że „taki tu nie pracuje”.