Abp Grzegorz Ryś: Chrześcijanin czci własną ojczyznę
Abp Grzegorz Ryś: Chrześcijanin czci własną ojczyznę
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Abp Grzegorz Ryś: Chrześcijanin czci własną ojczyznę
„Przeznaczajmy środki na pokój, a nie na wojnę” – mówił Papież Franciszek apelując o budowanie pokoju na świecie. Po modlitwie „Anioł Pański” Ojciec Święty przypomniał, że 11 listopada przypada setna rocznica zakończenia I wojny światowej.
Po Bogu więc, po Jezusie Chrystusie i Matce Najświętszej, po całym ładzie Bożym, nasza miłość należy się przede wszystkim naszej Ojczyźnie, mowie, dziejom i kulturze, z której wyrastamy na polskiej ziemi. I chociażby obwieszczono na transparentach najrozmaitsze wezwania do miłowania wszystkich ludów i narodów, nie będziemy temu przeciwni, ale będziemy żądali, abyśmy mogli żyć przede wszystkim duchem, dziejami, kulturą i mową naszej polskiej ziemi, wypracowanej przez wieki życiem naszych praojców.
C.S. Lewis mawiał, że ludzie wierzą w diabła albo zbyt słabo, albo zbyt gorliwie. W jednym i drugim przypadku wręczają mu darmowy bilet wstępu do swojego życia.To dla niego luksusowa sytuacja: i wtedy, kiedy wkładamy go między bajki, trywializując jego rzeczywiste istnienie i wtedy, kiedy demonizujemy rzeczywistość, przypisując mu moc, której nie posiada. W pierwszym przypadku zostawiamy mu wolne pole działania, ponieważ nie traktujemy go poważnie, bawimy się nim, zachowujemy się jakby „w realu” nie istniał. Podczas, gdy my bawimy się „diabełkiem”, albo „w diabełka”, on zajmuje się nami bardzo poważnie. W drugim przypadku ulegamy paraliżującemu lękowi, który nam wmawia, że świat i moje życie są w jego łapach: raz nazywamy to determinizmem, innym razem fatalizmem, czarnym przeznaczeniem czy ślepym losem, jeszcze innym razem przypisujemy Złemu magiczną moc, albo widzimy go w każdym kącie, jakby był wszechobecnym sprawcą zła i jakbyśmy byli pod jego kontrolą. Oto jego drogi docierania do
Jan Kunczyc (nazwisko zmienił później na Kuncewicz) urodził się w 1580 r. we Włodzimierzu Wołyńskim (na Ukrainie, wówczas w Rzeczypospolitej) w mieszczańskiej rodzinie prawosławnej. Ojciec był ławnikiem miejskim. Rodzice było ludźmi bardzo religijnymi.
Podobnie jak niewielka kropla wody upuszczona w dużą ilość wina wy- daje się już dłużej nie istnieć, przyjmując jego smak i kolor; i podobnie jak żelazo rozpalone do białości jest w doskonały sposób podobne do ognia, ogołociwszy się ze swej pierwszej, właściwej formy; i podobnie jak powietrze, przez które przenika światło słoneczne przybiera blask światła, do tego stopnia, że wydaje się nie tylko oświetlone, ale samo zdaje się światłem, tak trzeba będzie, aby w świętych ludzkie uczucia rozpłynęły się, a w pewien nawet niewypowiedziany sposób, rozpłynęły się całkowicie w tym, co jest wolą Bożą.
Wczoraj o setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości świętował niemal niemal cały świat. Biało-czerwone iluminacje pojawiły się na wielu najważniejszych budowlach na całym świecie, takich jak choćby Statua Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro, piramidy w Gizie czy wieża Eiffla w Paryżu.
Księże Kardynale, zwracał Ksiądz wiele razy uwagę, że najważniejszym problemem Kościoła katolickiego stał się relatywizm. Mówi się coraz częściej, że nie da się stwierdzić, która religia jest prawdziwa. Gdzie widzi Ksiądz Kardynał przyczyny takiej postawy? W jakim stopniu jest ona niebezpieczna?
W Regule przygotowanej dla Zakonu Cystersów pod punktem 7. Św. Bernard przygotował 12 stopni Pokory. To cnota, bez której nie sposób dostać się do Nieba. Czytajmy św. Bernarda.
"Niepodległość jest jak wolność. To poczucie wolności dla narodu. I dopiero utrata tej wolności tak boli, że się docenia niepodległość. A dzisiaj chyba za mało to doceniamy" mówił historyk prof. Wojciech Roszkowski.
Do wzajemnej życzliwości, solidarności i uczciwości w budowie wspólnego domu wezwał w sobotę Prymas Polski abp Wojciech Polak w homilii podczas mszy z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości w Katedrze Westminsterskiej w Londynie.
Nasza przyszłość, przyszłość naszej Ojczyzny, zależy od odnowy naszych sumień. Prawdziwa odnowa człowieka i społeczeństwa dokonuje się zawsze za sprawą odnowy sumień. Sama zmiana struktur społecznych, ekonomicznych i politycznych — choć ważna — może się jednak okazać niewykorzystaną szansą, jeśli nie stoją za nią ludzie sumienia – podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.
Najstarszą polską pieśnią patriotyczną, sięgającą XIII wieku jest „Bogurodzica”. Śpiewało ją polskie rycerstwo i przed bitwą pod Grunwaldem (1410) i pod Chocimiem (1621). Z XIII wieku pochodzi także „Gaude Mater Polonia” napisana przez Wincentego z Kielczy, dominikanina. Została dedykowana św. Stanisławowi, pierwszemu z Polaków, który dostąpił łaski kanonizacji. Była także śpiewana na polach bitewnych jako modlitwa o wstawiennictwo, a także jako głosząca chwałę Polsce. Do nich w okresie Oświecenia dołączył „Hymn o miłości Ojczyzny” pióra późniejszego prymasa Polski Ignacego Krasickiego. Ostatecznie największą popularność uzyskał powstały pod koniec XVIII w. „Mazurek Dąbrowskiego”.
Jednym z tych elementów obchodów 100. rocznicy powrotu Polski na mapę Europy, które mają trwały, a nie okazjonalny charakter było odsłonięcie w krakowskim parku im. doktora Henryka Jordana popiersi kolejnych sześciu Ojców Niepodległości: Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, generała Józefa Hallera, Wojciecha Korfantego, generała Kazimierza Sosnkowskiego i Wincentego Witosa.
- Musimy modlić się o nadzieję, iż dzban miłosierdzia Bożego dla Polski i Polaków nigdy się nie wyczerpie. Musimy wołać z pokorą ale i mocą wiary „Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!” - Mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości w Katedrze Wawelskiej.