Kościół
Tegoroczne Święto Dziękczynienia zyskało więcej treści, niż zapewne przewidywali jego inicjatorzy. Do corocznych już powodów do wdzięczności za odzyskaną wolność i pontyfikat św. Jana Pawła II oraz do planowanego dziękczynienia za zakończenie II wojny światowej dochodzi tym razem jeszcze jeden wątek. Jest nim oczywiście wybór nowego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.Nie o samo nazwisko prezydenta przy tym chodzi ani tym bardziej nie o partię, z której poparciem w wyborach startował. Chociaż nie można wykluczyć, że środowiska tzw. społeczeństwa otwartego we współpracy z tzw. Kościołem otwartym i tak zażądają niebawem korekty liturgii Kościoła powszechnego w duchu politycznej poprawności. Bo jak długo jeszcze zdzierżą w liturgii słowa Psalmu 33, który głosi, że „Pan miłuje prawo i sprawiedliwość”? Całe szczęście, że słowa te znalazły się w liturgii ostatniej niedzieli, a nie w niedzielę wyborczą.Radość z wyboru nowego prezydenta ma prawo obecności nie tylko w sercach ludzi wierzących