Pokój – znak prawdziwego zawierzenia
"Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego (J 16,29)."
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
"Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego (J 16,29)."
Feliks Porri urodził się w roku 1515. Do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów wstąpił w roku 1543. Przez czterdzieści lat spełniał obowiązki kwestarza w Rzymie. Odznaczał się niezwykłą prostotą, niewinnością i miłością. Obdarzony Bożymi charyzmatami zmarł w Rzymie w roku 1587.
A dzisiaj Kościół proponuje wszystkim coś niezwykłego, właśnie niebo! A co to takiego? Od razu staje nam przed oczyma stary, łysy dziadek z siwą brodą, a może być i z baczkami. Obtacza Go wielki tłum aniołów, ubranych na biało, koniecznie ze skrzydłami, płci raczej niewiadomej, śpiewający nieustannie: ”Święty, Święty, Święty…” I tak przez całą wieczność. To musi być strasznie nudne – mówiła mi koleżanka już kilkadziesiąt lat temu.
Dzisiaj w kościołach całej Diecezji Zielonogórsko – Gorzowskiej jest odczytywany specjalny komunikat ks. bp. Regmunta, w którym informuje on o powodach swojej decyzji. Głównym jest stan zdrowia duchownego.
Wyniesione na ołtarze zostaną dwie arabki palestyńskie: s. Maria Bauardi, karmelitanka bosa oraz Maria Alfonsyna Danil Ghattas, założycielka Zgromadzenia Sióstr od Najświętszego Różańca.
„Stworzenie młodym przestrzeni do spotkania z Jezusem jest misją nas wszystkich” – podkreślili biskupi w liście pasterskim o przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży w listopadzie ub.r. – „Przygotowanie tego wyjątkowego święta wiary, doświadczenia powszechności, różnorodności i bogactwa Kościoła to – jak mówił święty Jan Paweł II – „poważne duchowe zadanie”. (…) Pokornie prosimy też wszystkich o otwarcie w odpowiednim czasie swoich domów i wsparcie materialne, aby młodzi, którzy zechcą wziąć udział w tym wydarzeniu, doświadczyli piękna naszej staropolskiej gościnności i braterskich serc” – napisali hierarchowie. W niedzielę 17 maja br. w kościołach w całym kraju odbędzie się druga z kolei składka na przygotowanie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 roku.
W Wenecji ks. Caburlotto spędził całe 80-letnie życie. Pochodził z prostej, mającej dwanaścioro dzieci rodziny weneckich gondolierów. Był proboszczem.
Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał (J 17,20n).
Opisane niżej zdarzenia są prawdziwe w sensie przekonania autora o ich autentyczności. Interpetacje zaś należą do lekarzy, a także teologów. Podobne świadectwo o tych samych zdarzeniach wysłano do Kurii krakowskiej (uzdrowiony pochodzi z Krakowa, gdzie studiował), która następnie poinformowała, że przesłała przetłumaczone zapewne na język włoski świadectwo do Watykanu.
Metropolita przemyski przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie koło Sanoka podczas pielgrzymki Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej.
Odnosząc się do rewelacji o jakich mówi ksiądz Sowa w rozmowie z panią Rigamonti, która zasłynęła z bezczelnego ataku na prof. Chazana na łamach tygodnika WPROST, trzeba byłoby poświęcić sporo miejsca. Dlatego nie polemizuję ale dostarczam do polemiki kilka złotych myśli księdza Sowy.
Wspólnoty zalęknione, bez radości są chore; nie są wspólnotami chrześcijańskimi. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Jego homilia oscylowała wokół dwóch słów dominujących w dzisiejszej liturgii: „lęk” i „radość”. W pierwszym czytaniu słyszymy bowiem słowa Pana skierowane do św. Pawła: „Przestań się lękać”, a w Ewangelii Jezus zapowiada uczniom, że ich „smutek zamieni się w radość”. Nawiązując do tego Franciszek stwierdził, że lęk koncentruje człowieka na sobie samym i czyni go niezdolnym do zrobienia czegokolwiek, także do zrozumienia Jezusowego przesłania.