Warszawa dziś wchodzi. A inni czekają na za rok!
- Wiesz tato, w przyszłym roku idziemy na całedwa tygodnie pielgrzymki – zapowiedziała mi Marysia, i to już dzień po tym, jak wróciliśmy z Jasnej Góry. A to, co powiedziała moja jedenastoletnia córka, było niezwykle bliskie także i mnie. Po kilkunastu latach przerwy w pielgrzymowaniu na nowo odkryłem moc, urok i pięlno pątniczej drogi. I mam głębokie przekonanie, że już z niego nie zrezygnuje.