Ojcowie Paulini obejmują opieką Krucjatę Różańcową za Ojczyznę
W ramach tego Spotkania potwierdzono oraz ustalono, że:
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
W ramach tego Spotkania potwierdzono oraz ustalono, że:
- Światowe Dni Młodzieży w Krakowie w Krakowie to byłaby piękna sprawa. Nie jest to jednak takie proste, bo chciałoby je mieć u siebie wiele innych miast. Udało się to w Polsce w 1991 r. kiedy odbyły się w Częstochowie – mówi ks. Robert Nęcek.
W ramach tej akcji duchowni wysłali tysiące zaproszeń na Msze Św. Zaproszenia trafiły do osób prywatnych, ale również do szkół. W West Leight cała szkoła została zaproszona do kościoła. Każdy uczeń ze szkoły St Alban w tym mieście został zaproszony do pobliskiego kościoła. Jedna z nauczycielek stworzyła nawet specjalne przedstawienie teatralne dla uczniów, które ma przekonać dzieci do kościoła. W przedstawieniu wykorzystana jest piosenka ‘Our God is a Great Big God’, o tym jak Jezus uzdrawia sparaliżowanego człowieka. „ To miło być zaproszoną do kościoła w taki sposób”- mówi 9 letnia Abigail Tuttle.
Statystyki z ubiegłego roku mówią o 430 tys. skandynawskich katolików. Np. w samej prałaturze terytorialnej Trondheim w Norwegii w ubiegłym roku podwoiła się ich liczba. W samej Szwecji jest ok. 200 tys. katolików, z których 70 proc. nie urodziło się w tym kraju. W Norwegii oficjalnie żyje 50 tys. wyznawców Kościoła Rzymsko-Katolickiego, drugie tyle nie jest zameldowanych. Liczbę katolików w Danii szacuje się na 60-80 tys. osób.
Kiedy dużą popularnością cieszyły się wyjazdy do Taizé albo panowała pewna moda na przynależność do różnych wspólnot, cieszono się tą „modą”, twierdząc, że tak czy siak wynika z tego dobro godne uwagi.
W moim odczuciu kluczem do religijnego wychowania młodego człowieka jest relacja. Dlatego wydaje mi się, że katecheta nie może podchodzić do swojej pracy tak jak np. nauczyciel matematyki. Nauczyciel od matematyki czy fizyki wcale nie musi mieć dobrej relacji ze swoim uczniem, żeby być słuchanym. Nauka chemii, fizyki, historii przynosi szybko wymierne owoce. Młodzież wie, że musi się uczyć matematyki, bo będzie zdawać ją na maturze, co warunkuje pójście na studia, potem dobrą pracę, etc. W przypadku szkolnej katechezy jest trochę inaczej. W ogromnej masie uczniowie nie czują, że katecheza jest im do czegokolwiek potrzebna. Z drugiej strony jednak po coś się na nią zapisali, tak? Zatem następuje tu przecięcie bardzo różnych, skomplikowanych oczekiwań i interesów: Chcę wzrastać w wierze, ale nie chcę być oceniany; Chcę dyskutować z katechetą, chcę wymieniać poglądy, ale bez potrzeby weryfikacji w dzienniku moich obecności na niedzielnej Eucharystii. Z drugiej strony – jak upilnować 30 os
- Postrzeganie Romów, przez pryzmat żebraków czy naciągaczy jest negatywnym stereotypem. Nie powinniśmy temu ulegać. Ci, którzy żebrzą, a przyjeżdżają z Rumuni traktują, to jak pracę. Tam jest ogromna bieda. Oni za zarobione pieniądze u nas, wracają do domów w Rumunii aby żyć lepiej. To jest ich sposób na życie, bo mało kto przyjmie ich u nas do pracy. Gdyby nie byli w potrzebie, to przecież by nie żebrali. To nie jest przecież nic przyjemnego.
Ojciec Święty w Bundestagu zaskoczył. Gdy skrajna lewica demonstrowała przeciw jego przemówieniu w „laickim parlamencie” – Benedykt XVI wskazał niemieckich Zielonych jako przykład prawdziwego realizmu i politycznej odwagi. Realizmu, bo zareagowali na rzeczywisty problem zagrożenia środowiska, odwagi – bo zdecydowali się działać i po okresie pozaparlamentarnej opozycji w końcu sforsowali pięcioprocentowy próg, zmuszając wielkie partie do podjęcia spraw, które stawiali.
Mocne, jednoznaczne, skupione na spotkaniu z żyjącym, żywym Bogiem – tak określić można słowa jakie wczoraj Benedykt XVI kierował do swoich rodaków. Wsłuchać w nie powinni się jednak nie tylko Niemcy, ale wszyscy Europejczycy.
„Papież jeszcze nigdy w historii nie przemawiał przed niemieckim parlamentem. I rzadko się zdarza, że przemowa w tym domu, jeszcze nim została wygłoszona, wzbudzałaby tak wiele uwagi i zainteresowania“ – powiedział Norbert Lammert witając Benedykta XVI w sali plenarnej niemieckiego parlamentu nazywając wizytę historycznym wydarzeniem. Można śmiało stwierdzić, że przemówienie papieża miało historyczny wydźwięk. Według ojca świętego polityka musi być dążeniem do sprawiedliwości, by w ten sposób stworzyć przesłanki dla pokoju. Jego zdaniem służba prawu i obrona przed panowaniem bezprawia jest i pozostanie fundamentalnym zadaniem polityka. „Polityka musi być dążeniem do sprawiedliwości, by w ten sposób stworzyć przesłanki dla pokoju” – podkreślił Benedykt XVI i dodał ,że „służba prawu i obrona przed panowaniem bezprawia jest i pozostanie fundamentalnym zadaniem polityka”.
Problem transseksualizmu polega na tym, że dana osoba nie akceptuje swojego ciała, pojawiają się wręcz sformułowania, że „dusi się w swoim ciele”. Kobieta, której ciało ma wszystkie fizyczne cechy kobiecego, jest przekonana, że powinna być mężczyzną, mieć ciało męskie.
W Niemczech przed wizytą Ojca Świętego jest najwyraźniej jakaś atmosfera podminowania. Jest na pewno bardzo duże oczekiwanie, wyrażane przez biskupów niemieckich i komentatorów życia publicznego, że papież zrobi coś, co uleczy Kościół w Niemczech – takiego sformułowania użył kard. Meisner. Z czego ma uleczyć? Z rozdźwięku między dużą siłą instytucjonalną, w tym świetnie zorganizowanej pomocy charytatywnej działającej w niemieckich diecezjach, a coraz mniejszym religijnym życiem. Instytucje przypominają bardziej Armię Zbawienia, są nastawione na pomoc czy edukację, ale w o wiele mniejszym stopniu dają odpowiedź na głód Boga, i to odpowiedź z perspektywy nadprzyrodzonego Objawienia. Tak jak w ogole w Kościele, tak i w Niemczech są dwie przeciwstawne tendencje: tradycyjna i progresywna. Z tym, że w Niemczech są to jakby dwa zupełnie różne Kościoły. Tam rodzą się pytania, co Benedykt XVI powie, komu da więcej słuszności, a kogo zgani. To jednak nie jest dobry klucz, bo Papież proponuje każ
Media, jak zwykle skupiają się na wątkach pobocznych. Informują o tym, że jakichś dwóch biedaków, którym wydaje się, że mogą połączyć kapłaństwo ze wspólnym pożyciem homoseksualnym protestuje, informują o protestach marginalnych organizacji gejowskich, o których istnieniu przypominamy sobie tylko przy okazji wizyt papieskiej czy antyreligijnych manifestacji. A przecież teraz w Niemczech dzieje się coś o wiele bardziej ważnego. Przyjechał do nich następca św. Piotra i Zastępca Jezusa Chrystusa, widzialna głowa Kościoła, by głosić Słowo, nawracać, siać Ewangelię, łowić ludzkie dusze.
Wszystko zaczęło się w 1995 r. w II Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie. Jedna z jego uczennic Magdalena Pocałuń działała wówczas w szkolnym kole PCK, ale czuła pewien niedosyt – chciała bardziej angażować się w pomoc charytatywną, a zarazem pragnęła, aby ta aktywność mocniej związana była z chrześcijańskim rozumieniem pomocy bliźniemu. Licealistka zwróciła się więc do rzeszowskiego oddziału Caritasu i tak powstało pierwsze w Polsce szkolne koło tej organizacji.
- Od 1983 r. jestem kibicem Lechii Gdańsk, kiedy po raz pierwszy poszedłem na jej mecz. Aktywnie kibicowałem z wyjątkiem mojej formacji zakonnej. Emocje, wrażenia, doping, adrenalina, ciśnienie – to jest to, co przyciąga na stadion.