„Tego nigdy nie zapomnę”. Przerażająca wizja piekła
Zmarła przed niemal ośmioma dekadami polska świecka mistyczka, Rozalia Celakówna, doświadczyła na kilka lat przed swoją śmiercią niezwykłej wizji piekła, którą opisała.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Zmarła przed niemal ośmioma dekadami polska świecka mistyczka, Rozalia Celakówna, doświadczyła na kilka lat przed swoją śmiercią niezwykłej wizji piekła, którą opisała.
Po niedzielnej beatyfikacji Rodziny Ulmów dziś do Watykanu trafiły relikwie męczeńskiej rodziny. Papież modlił się przy nich po audiencji środowej.
Bp Joseph Strickland z Teksasu w USA opublikował 12 września nowy list duszpasterski, w którym potwierdza naukę Kościoła o sakramentach i skupia się zwłaszcza na sakramencie Eucharystii, ostrzegając, że spożywanie jej w niegodny sposób „jest niszczycielskim świętokradztwem dla osoby indywidualnej i dla Kościoła”. Kościół zatem nie może udzielać Komunii św. nieskruszonym grzesznikom: popierającym i wykonującym aborcję, czynnym homoseksualistom, cudzołożnikom, stosującym antykoncepcję itp.
W trakcie jednej z dyskusji ze znajomymi na temat kim jest i kim powinien być polski katolik, uderzyło mnie, że cała rozmowa toczyła się jedynie w obszarze przestrzegania Dekalogu, wypełniania lub nie przez każdego z nas programu pewnego minimum. Na argument, że przecież mamy wyraźne wskazówki do tworzenia i budowania żywej więzi z Chrystusem, do kroczenia drogą Miłości wypływające z Kazania na Górze, usłyszałam, że to wskazówki dla wybranych — świętych za życia, że to niemożliwe, aby realizować je właśnie tu i teraz w Polsce na początku trzeciego tysiąclecia.
"Chryzostom zaleca: «Już od najwcześniejszych lat wyposażcie dzieci w duchowy oręż i nauczcie je czynić ręką na czole znak krzyża» (Homilia 12, 7 na Pierwszy List do Koryntian)."
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom
Jan urodził się ok. 349 r. (jak uważają katolicy) lub ok. 347 r. (jak podają prawosławni) w Antiochii, ówczesnej metropolii prowincji syryjskiej, jednym z największych miast świata. Pochodził z możnej rodziny. Jego ojciec był oficerem cesarskim. Wcześnie osierocił syna. Wszechstronne wykształcenie zapewniła Janowi matka. U jej boku wiódł życie na pół mnisze. Rozczytywał się w klasykach i uczył się ich na pamięć. Lubił jednak także rozrywkę i nie gardził młodzieńczymi figlami.
Tak śpiewał swego czasu jeden z moich ulubionych pieśniarzy. I takiej prawdziwej miłości całe życie szukałam. Chciałam, by była jak ta opisywana przez św. Pawła: cierpliwa, łaskawa; taka, która nie zazdrości, nie unosi się gniewem – która wszystko przetrzyma. A tymczasem wszystkie moje związki z mężczyznami nie były w stanie przetrzymać najmniejszej różnicy zdań, a co dopiero życiowych burz.
Ewangelia przedstawia nam bardzo zdecydowany program życia. Jego punktem odniesienia i celem jest sam Bóg. Nie zasady, przepisy, prawo, ale sam Bóg. Racją, dla której mamy coś robić lub czegoś zaniechać, jest Ojciec niebieski: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,48). W dzisiejszej Ewangelii tę zasadę przypomina Pan Jezus w kontekście przykazania miłości nieprzyjaciół. Bóg ogarnia swoją miłością także nieprzyjaciół. Nie traktuje ludzi wybiórczo, ale wszystkich traktuje jednakowo. Dlatego i my nie możemy wyłączać kogoś z naszej miłości.
Czym był ten Boży znak lewitacji dla jego współczesnych, a czym może być dla nas dzisiaj. Pytamy o to o. Mateusza Stachowskiego OFMConv.
Kilka dni temu opinią publiczną wstrząsnęła informacja o śmierci 36-letniej belgijki, która – ze względu na chorobę nowotworową – zdecydowała się na skrócenie swojego życia poprzez eutanazję. Z doniesień medialnych wynika, że towarzyszący kobiecie lekarz i pielęgniarki podali jej za małą dawkę substancji mającej spowodować „godną śmierć”, wobec czego personel udusił ją poduszką. Warto od razu wyjaśnić, że w Belgii eutanazja nie jest niczym nowym, a więc nieznanym - jej legalizacja miała miejsce już w 2002 r. Tymczasem w Polsce postulat prawnej dopuszczalności wspomaganego samobójstwa podniosła Partia Zieloni.
W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo na sposób ciała, a zostaliście napełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy
Nabożeństwo „Trzech Zdrowaś Mario” swoimi początkami sięga pierwszych wieków Kościoła. Matka Boża obiecała Św. Gertrudzie i Św. Mechtyldzie, że ustrzeże od grzechu śmiertelnego w danym dniu każdego, kto odmówi tę modlitwę w tym dniu rano i wieczorem. Ta prosta modlitwa jest wielką, skuteczną pomocą w walce z grzechem i słabościami. Ci, którzy praktykują ją każdego dnia rano i wieczorem, dostrzegają niezwykłe owoce w swoim życiu. Warto nauczyć się jej w przypadające dziś wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi.
Imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi, Matki miłosierdzia. Dzisiejsze wspomnienie - "imieniny" Matki Bożej - przypominają nam o przywilejach nadanych Maryi przez Boga i wszystkich łaskach, jakie otrzymaliśmy od Boga za Jej pośrednictwem i wstawiennictwem, wzywając Jej Imienia.
Ks. Sławomir Kostrzewa: Co to znaczy "czcić ojca i matkę"?