Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają
«Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
«Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”
Ewangeliści Marek i Łukasz nazywają Mateusza najpierw "Lewi, syn Alfeusza" (Mk 2, 14; Łk 5, 27), dopiero później z innych miejscach wymieniane jest imię Mateusz. Prawdopodobnie Chrystus powołując Lewiego nadał mu imię Mateusz. Imię to nie należy do często spotykanych w Piśmie świętym. Pochodzi ono z hebrajskiego Mattaj lub Mattanja, co po polsku oznacza "dar Boga" (Teodor, Deusdedit, Bogdan).
Prezydent Siemianowic Śląskich a zarazem lider startującej w nadchodzących wyborach parlamentarnych formacji Polska Jest Jedna - Rafał Piech podkreślił, że PJJ opowiada się w sposób jednoznaczny za pełną ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Publicysta Paweł Chmielewski w obliczu niedawnej, głośnej afery obyczajowej, jaka miała miejsce na terenie diecezji sosnowieckiej, zwrócił uwagę na ogromny problem homoseksualny, z jakim od długiego czasu zmaga się ta diecezja, zarządzana przez bp. Grzegorza Kaszaka.
Był maj 1925. roku. Maria miała małe dziecko, które było chore od urodzenia. W związku z tym Maria była bardzo zatroskana o los swojego dziecka. Po wizycie lekarskiej powiedziano jej, że jej dziecko ma bardzo skomplikowaną chorobę. Nie było dla niej żadnej nadziei, żadnych szans na wyzdrowienie.
Wspólnota polska, w ramach przygotowań do wizyty Papieża Franciszka i trwających Spotkań Śródziemnomorskich, przedstawi program religijno-kulturalny w parafii St. Barnabé, w wydarzeniu wezmą udział biskupi – powiedział Radiu Watykańskiemu i serwisowi Vatican News, proboszcz parafii St. Fortuné na Montolivet w Marsylii, ks. Bogdan Łoś.
A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności. Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale.
Andrzej Kim Tae-gŏn był pierwszym kapłanem koreańskim. Urodził się w 1821 r. w koreańskiej prowincji Tcziong-Czu w rodzinie katolickiej. Jego pradziadek, Pius Kim Chin-hu, z powodu wiary spędził ponad 10 lat w więzieniu, gdzie zmarł, a jego ojciec, bł. Ignacy Kim, zginął w czasie prześladowań w roku 1839 (został beatyfikowany w 1925 r.). Po chrzcie, który Andrzej przyjął mając 15 lat, przebył kilkaset kilometrów do seminarium w Makao (Chiny). Po sześciu latach zdołał wrócić do swojego kraju poprzez Mandżurię. W tym samym roku przebył Morze Żółte i w Szanghaju w 1845 r. przyjął święcenia kapłańskie. Został skierowany do przygotowania bezpiecznej przeprawy wodnej dla misjonarzy chrześcijańskich, tak aby udało im się ujść straży granicznej. Andrzej został aresztowany i po torturach ścięty niedaleko stolicy swojego kraju, Seulu, 16 września 1846 r.
Gdy dusza wyjdzie z ciała, znajduje się pośród innych duchów, dobrych i złych. Dziś chcemy posłużyć się eschatologią prawosławnego myśliciela o. Serafina Rose, by przybliżyć ten cudowny temat
Na papierze i płótnie w jasnogórskich archiwach można znaleźć świadectwa opowiadające o wskrzeszeniu umarłych.
Apostolskie wyznanie wiary - to, które odmawiamy w pacierzu - kończymy słowami: „wierzę w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen”. W czasie niedzielnej Eucharystii wyrażamy tę wiarę jeszcze innymi słowami: „oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie”. Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia, że chrześcijańskie wyznanie wiary „osiąga kulminacyjny punkt w głoszeniu zmartwychwstania umarłych na końcu czasów oraz życia wiecznego” (KKK, 988).
Dokładnie 177 lat temu o godz. 15 we francuskiej miejscowości La Salette, Matka Boża objawiła się dwójce nastolatków, 15-letniej Melanii Calvat oraz młodszemu od niej o 4 lata Maksyminowi Giroud, przekazując im ważne przesłania.
„Myślę, że musimy publicznie wyznawać katolicką Prawdę, te Prawdy, które są ewidentnie podważane przez agendę Synodu, którą znamy z dokumentu roboczego, gdzie znajduje się wiele rzeczy, które są niejednoznaczne, i innych, które przeczą wierze katolickiej. Księża i ludzie świeccy powinni publicznie głosić wciąż na nowo stałe tradycyjne nauczanie Kościoła dotyczące konkretnie struktury hierarchicznej” – powiedział bp Athanasius Schneider w wywiadzie, jaki przeprowadził z nim 13 września Christopher P. Wendt. Biskup Schneider nie tylko krytycznie odniósł się do Synodu o synodalności, ale też stwierdził, że katolicy nie mają obowiązku posłuszeństwa wobec ewentualnych fałszywych nauk głoszonych w czasie synodu lub będących jego wynikiem.
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Uwolnij się od lęku i cierpienia!
Święty January poniósł męczeńską śmierć w 305 r. w Pozzuoli pod Neapolem. Od tamtego czasu uobecnia się cudowny znak przemiany skrzepniętej krwi Świętego w tętniczą krew żyjącego człowieka. Co Pan Bóg pragnie nam powiedzieć poprzez ten znak?