Przestroga z tamtego świata - Refleksja nad Słowem Bożym
"Bogactwo nie jest czymś złym, ale złe używanie bogactwa owszem, jest ostro krytykowane w Biblii"
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
"Bogactwo nie jest czymś złym, ale złe używanie bogactwa owszem, jest ostro krytykowane w Biblii"
O. Józef Witko dla Fronda.pl: Eucharystia uzdrawia albo oskarża "Nasze uzdrowienie, w jakimkolwiek wymiarze (ducha, duszy i ciała), czyli uzdrowienie całego człowieka dokonało się przez rany Jezusa" - mówi portalowi Fronda.pl ojciec Józef Witko.
Marcin Jan (takie imiona otrzymał na chrzcie) urodził się w Gielniowie koło Opoczna ok. 1440 r. Jego rodzice byli ubogimi mieszczanami. Po ukończeniu szkoły parafialnej udał się do Krakowa, gdzie kontynuował swoje studia, aż znalazł się na tamtejszym uniwersytecie w roku 1462. Pod tą datą figuruje w księdze rejestracyjnej Akademii Krakowskiej.
W 1961 r. zamieszkał na stałe w Elblągu, gdzie gwardianem był jego przyjaciel, o. Lucjusz Chodukiewicz. Mimo grożących mu konsekwencji, zarówno ze strony władz komunistycznych, jak i kościelnych, nie potrafił powstrzymać się przed pomaganiem innym swoimi zdolnościami. Podszedł do kobiety wpatrującej się w witrynę sklepową i radził jej, by zamiast interesować się modą, zgłosiła się do lekarza. Wkrótce wykryto u niej poważną chorobę. Podobnie było z jakimś profesorem, któremu Klimuszko polecił zgłosić się do stomatologa.
Biblijne czarne charaktery to kontynuacja cieszącej się wielkim zainteresowaniem czytelników książki Święci nie-święci. O nicponiach, rzezimieszkach, oszustach i wyznawcach szatana, którzy jednak zostali świętymi. Tym razem amerykański pisarz zajmuje się niezwykle barwnymi, często również mniej znanymi postaciami z Biblii, które zasłynęły rozpustą, przewrotnością i okrucieństwem.
Ks. Dariusz Zalewski, dotychczasowy proboszcz parafii bł. Karoliny Kózkówny w Ełku, został mianowany biskupem pomocniczym diecezji ełckiej. Decyzję Ojca Świętego Franciszka ogłosiła dziś w południe Stolica Apostolska.
Po męczeńskiej śmierci św. Pawła Tekla miała udać się do Antiochii. Skazana została na śmierć przez pożarcie w amfiteatrze przez wygłodzone lwy.
Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi».
Decyzja o pójściu drogą sumienia nie jest banalna. Oznacza ona zasadnicze nastawienie duchowe: nie na realizację „swojego dobra”, czyli dobra według tego, jak mi się ono jawi, jak mi jest ono często podawane, ale na wsłuchanie się w Boże wskazania, niezależnie od tego, czy są mi one wygodne, czy nie, wiedząc, że są one dla mnie dobre. To zdecydowanie jest punktem wyjścia wszelkiego dalszego działania.
Stoimy dziś wobec realnego zagrożenia schizmą, zwłaszcza w związku z tym, do czego dochodzi na niemieckim synodzie – ostrzega przewodniczący Papieskiej Akademii św. Tomasza na marginesie odbywającego się w Rzymie Międzynarodowego Kongresu Tomistycznego. Wskazuje też na kryzys, który przeżywa teologia. Jego zdaniem trudno dziś znaleźć choćby jednego teologa tej miary, co Congar, de Lubac, Journet, Ratzinger czy Balthasar.
- Łatwo zauważyć, że od czasu Soboru Watykańskiego II znaczenie Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa w teologii katolickiej znacznie przybliżyła się do teologii Kościołów wschodnich. Praktyka jednak wiele jeszcze pozostawia do życzenia. Nie chodzi tutaj bynajmniej o deprecjonowanie znaczenia Męki i Śmierci Chrystusa oraz ich odkupieńczej roli. Rozpamiętywanie Męki i Śmierci Chrystusa jest bowiem głęboko zakorzenione w tradycji zachodniego chrześcijaństwa, tak u katolików, jak u protestantów. Natomiast problemem praktycznym pozostaje celebracja Zmartwychwstania Chrystusa, które jest najważniejszym wydarzeniem całego roku liturgicznego. Chociaż Kościół rzymskokatolicki naucza, że Wielkanoc jest najważniejszym świętem całego roku liturgicznego, to w praktyce w wielu krajach świata wierni bardziej przygotowują się do Bożego Narodzenia, które ma dla nich większe znaczenie niż Wielkanoc. Powodem tego stanu rzeczy w dużej mierze nie są bynajmniej poglądy teologiczne wiernych, ale ich osobiste
Józef Stanek urodził się w 1916 r. w Łapszach Niżnych w diecezji krakowskiej, na pograniczu polsko-słowackim. Był ósmym, najmłodszym dzieckiem Józefa i Agnieszki, którzy zajmowali się rolnictwem. W 1923 r. rodzinę nawiedziła tragedia. Epidemia tyfusu w ciągu dziewięciu miesięcy pochłonęła życie obojga rodziców i dwóch dziadków. Opiekę nad Józefem przejęło starsze rodzeństwo, w szczególności 34-letnia najstarsza siostra Stefania i brat Wendelin.
O cudach św. Ojca Pio powstała już niejedna książka. Historia i świadectwo kilkuletniego chłopca z Włoch są jednak wśród nich wyjątkowe. To właśnie ten cud doprowadził do kanonizacji zakonnika.
20 września biskupi Belgii z rejonu Flandrii opublikowali dokument aprobujący związki homoseksualne, opowiadający się za „duszpasterską bliskością z osobami homoseksualnymi” oraz zawierający sugestie dotyczące błogosławieństwa dla par tej samej płci. Kard. Gerhard Müller wydał oświadczenie potępiające „heretycką”, jak to określił, decyzję flamandzkich hierarchów i jednocześnie zaznaczył, że jest ona „diametralnie przeciwna Słowu Bożemu o małżeństwie, rodzinie i stworzeniu człowieka jako kobiety i mężczyzny”.
Jak stwierdzili na podstawie specjalnych badań brytyjscy naukowcy z uniwersytetu w Durham nienarodzone dzieci uśmiechały się, gdy ich matka jadła marchewkę, ale już krzywiły się, gdy jedzony był jarmuż.