Tak wyglądała ostatnia noc Ojca Pio
Kilka minut po godzinie dwudziestej pierwszej, 22 września 1968 roku, gdy o. Mariano opuścił [przylegającą do pokoju Ojca Pio] celę nr 4, wszedłem do niej. Ojciec Pio przez aparat podsłuchowy wezwał mnie do swojej celi. Leżał w łóżku na prawym boku. Zapytał mnie tylko którą godzinę wskazuje budzik ustawiony na małej komodzie. Z jego zaczerwienionych oczu otarłem małą łzę i powróciłem do celi nr 4, by czuwać przy włączonym aparacie podsłuchowym.